Zmarł adw. Ryszard Siciński

13.12.2013

Po ciężkiej chorobie, 12 grudnia, zmarł znany warszawski adwokat – Ryszard Siciński.

Zasłynął jako obrońca pracowników naukowych i studentów Uniwersytetu Warszawskiego w stanie wojennym. Był członkiem komitetu ds. pomocy więźniom przy kościele św. Marcina.

Adwokatem został w roku 1957. W latach 70-tych zaangażował się w działalność samorządową. Był m.in. sekretarzem i skarbnikiem ORA w Warszawie. W roku 1979 został skarbnikiem Naczelnej Rady Adwokackiej. Był członkiem licznych komisji problemowych przy ORA i NRA, w tym: komisji Informacyjno-Prasowej (1969-1971), komisji Socjalno-Bytowej (1971-1973), komisji Etyki (1992-1995 i 2004-2007), od roku 1999 był przewodniczącym Koła Seniorów przy ORA w Warszawie. Przez wiele lat był sędzią Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, gdzie w latach 1995-2001 pełnił funkcję wiceprezesa. W ostatniej kadencji był członkiem Wyższej Komisji Rewizyjnej. Przez wiele lat związany ze środowiskiem kombatanckim, był członkiem Zarządu Głównego Stowarzyszenia Żołnierzy AK.

Przez lata zaangażowany był w pracę kolegium redakcyjnego „Palestry” i „Gazety Prawniczej” (1968-1973). Wychował i wykształcił wiele pokoleń adwokackich.

Uhonorowany Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Pamiątkowym z okazji 30-lecia powstania NSZZ „Solidarność” oraz odznaką „Adwokatura Zasłużonym.

Urodził się w roku 1927 w Warszawie. Już w wieku piętnastu lat włączył się w działalność konspiracyjną. W Postaniu Warszawskim pod pseudonimem „Cedro” walczył w 3. Zgrupowaniu na Grochowie, później był w kompani legionowskiej. Swój udział w powstaniu tak ocenił po latach:  „Nie mógłbym przed lustrem stanąć i spojrzeć sobie w oczy, żeby nie być w Powstaniu. Dla mnie to w ogóle nie ulegało najmniejszej wątpliwości. Natomiast to może nie bardzo będzie po myśli Muzeum Powstania, ale oczywiście coś z tego zostaje, ale ćwierć miliona ludzi zginęło. Moja siostra zginęła, moi przyjaciele zginęli, wspaniali ludzie, wspaniałe chłopaki. Politycznie to był dla mnie nonsens, ale widzę to teraz. Inna rzecz, że nie wiem, czy by nie doszło do takich wybuchów niezorganizowanych, gdyby nie było tego. No ale takiej hekatomby by nie było. (…) Okłamywałbym samego siebie, gdyby powiedział inne zdanie. Jestem zbyt rozsądnym człowiekiem i za wiele widziałem i za wiele przeżyłem.”

Po wojnie kontynuował edukację w liceum Batorego. Zapewne gdyby nie został adwokatem byłby aktorem. Studiował nawet aktorstwo, uwielbiał śpiewać, grywał w teatrze amatorskim. W roku 1999 udało mu się zrealizować marzenie artystyczne  - wystąpił w spektaklu telewizyjnym „Cyrograf” w reżyserii Janusza Zaorskiego, gdzie zagrał adwokata jednej z bohaterek.

W wywiadzie, którego udzielił w ubiegłym roku Archiwum Historii Mówionej podsumował swoją pracę adwokacką: "Troszkę ambicje można było [realizować] w adwokaturze, bo byłem we władzach adwokatury, a później powoli przyszła Solidarność i człowiek mógł [działać]… Później brałem udział w procesach politycznych, mogłem się przydać na coś. Mam tutaj jakąś książkę, z której właśnie… Organizowaliśmy, broniliśmy za darmo studentów i robotników. Do czegoś się przydaliśmy. […] "

Adw. Czesław Jaworski wspomina, że mecenas Siciński był niezwykle koleżeński i konsekwentny w działaniu. „Realizował wartości, które uważał za ważne. Bardzo wysoko cenił sobie patriotyzm. W każdej sytuacji, gdy tylko mógł służył Polsce” mówi mec. Jaworski.

 

 

 

 

 

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email