Wspomnienie o mec. Feliksie Klisiu

23.01.2013

W dniu 21 stycznia 2013 r. podczas uroczystości pogrzebowych pożegnaliśmy śp. Feliksa Klisia adwokata  -  najstarszego wiekiem w Krakowskiej Izbie Adwokackiej, jeżeli  nie najstarszego adwokata członka Adwokatury Polskiej.

Urodził się 17 listopada 1906 r. w Nowym Korczynie. Gimnazjum klasyczne w Tarnowie ukończył maturą w dniu 1 czerwca 1928 roku. Następnie został powołany do służby wojskowej do Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu, którą przerwał na skutek poważnego wypadku.

Wkrótce rozpoczął karierę urzędniczą w służbie administracyjnej zdając kolejno egzaminy z zakresu skarbowości, pozwalające mu na osiąganie kolejnych stopni awansu w izbach skarbowych Kielc, Sosnowca, Katowic i Krakowa. Równocześnie podjął studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim zakończone magisterium w dniu 16 marca 1938 roku. Okres wojny nie sprzyjał – jak wszystkim - realizacji planów. Jednak od 1941 r. rozpoczął aplikację adwokacką w kancelariach adw. dra Stanisława Kwiecińskiego, a potem adw. dra Wiktora Szembeka. Od czerwca 1947 r. rozpoczął samodzielną pracę adwokata przy współpracy z zaprzyjaźnionym adwokatem dr. Stanisławem Soleckim. Trwało to do 1952 r., kiedy wymuszano zakładanie zespołów adwokackich. Przystąpił w Krakowie do 10-tego Zespołu Adwokackiego z siedzibą pierwotnie przy ul. Sławkowskiej 6. Wykonywanie zawodu zakończył w grudniu 1978 roku, korzystając z ministerialnego przedłużenia w związku z ukończeniem w 1976 roku 70-tego roku życia, co było wówczas formalną przeszkodą w  kontynuowaniu praktyki.

Tak przedstawiony życiorys “zawodowy“ nie iskrzył się wprawdzie efektownymi sukcesami, ale był wypełniony rzetelną, profesjonalną pracą, wysoko ocenianą przez kolegów adwokatów, nawet występujących po stronie przeciwnej. W rekomendacjach do dopuszczenia do egzaminu adwokackiego znajdujemy nazwiska adwokatów dra Rudolfa Güntnera, czy dra Oskara Stuhra, którzy wskazywali na takie cechy Feliksa Klisia jak gorliwość, pracowitość czy takt w sposobie bycia. Takie cechy wynosi się z domu. W przypadku zmarłego Mecenasa Feliksa Klisia łatwo się doszukać ich źródeł w pochodzeniu z dobrej i obrosłej w powszednie tradycje wielodzietnej rodzinie. Nie można nie wspomnieć o zaznaczonej przez Pana Mecenasa fascynacji osobowością i naukami metropolity krakowskiego kardynała Karola Wojtyły, a później Jana Pawła II i Jego udziale w spotkaniach duszpasterstwa prawniczego. Takie postawy przekazał on następnym pokoleniom, utrzymując przez swe długie życie zawodowe pięcioosobową rodzinę, będąc niezwykle dbałym i troskliwym ojcem. Sam będąc miłośnikiem przyrody dbał o przekazanie takiego zamiłowania również i swej rodzinie.

Adw. Stanisław J. Jaźwiecki

 

 

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email