Czy adwokat może być rzecznikiem prasowym klienta?

21.12.2011

Powinnością adwokata jest nie tylko obrona klienta przed sądem powszechnym, ale też przed sądem opinii publicznej. Dlatego adwokat ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek występować w obronie swojego klienta również w mediach. Do takich wniosków doszli uczestnicy konferencji „Adwokat a media”, która odbyła się 20 grudnia w Warszawie.

Konferencję zorganizowała komisja ds. mediów przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie, pod kierownictwem adw. Ewy Milewskiej-Celińskiej. Spotkanie moderował red. Marek Sokół.

Adwokaci nie mieli wątpliwości, że prawnicy muszą współpracować z mediami, jednak w granicach wyznaczonych przed kodeks etyki adwokackiej. – Wypowiedzi powinny być wyważone i jednocześnie pełne odwagi adwokackiej. – stwierdził adw. Jakub Jacyna. Mecenas omówił zmiany jakie zostały ostatnio wprowadzone w kodeksie etyki w zakresie wystąpień publicznych adwokatów. Według znowelizowanego kodeksu etyki adwokat powinien unikać roli rzecznika prasowego, ograniczając się do merytorycznych odpowiedzi na zarzuty wobec klienta, publikowane w mediach. Przewodniczący komisji etyki przy NRA zauważył jednak, że między rolą „rzecznika prasowego” swojego klienta a wypowiedzią merytoryczną jest bardzo cienka linia. Pełnomocnik ponadto powinien jak najrzadziej komentować wyroki sądu, może natomiast informować media o tym, czy klient będzie się odwoływał od postanowienia sądu. – Takie wypowiedzi dotyczą etapu prowadzenia sprawy i nie przekraczają granicy merytorycznej informacji – stwierdził adw. Jacyna.

Również adw. Jacek Kondracki był zdania, że adwokat nie powinien w swoich wypowiedziach krytykować wyroków sądowych. – Na to jest miejsce w środkach odwoławczych – stwierdził. Według prelegenta adwokat podejmuje się obrony klienta przed sądem, a nie przed opinią publiczną. Ostrzegał przed spoufalaniem się z klientami i stawaniem się ich „służącym”. Mecenas przestrzegła również przed wypowiedziami adwokatów na każdy temat i pokusą zaistnienia w telewizji.

Adw. Maciej Ślusarek uznał, że obecnie adwokaci łatwo popadają w skrajności – albo w ogóle nie rozmawiają z mediami, albo zamiast prowadzić sprawę na sali sądowej prowadzą ją przed sądem opinii publicznej. Według mecenasa granicą zaangażowania powinna być powaga sądu i służenie dobru wymiaru sprawiedliwości. Powołując się na stanowisko Prezydium NRA z sierpnia 2010 roku przypomniał, że adwokat może, a czasem nawet powinien wyjaśniać opinii publicznej podejmowane czynności. Ustosunkował się również do udziału pełnomocników w konferencjach prasowych. Jego zdaniem adwokat może brać udział w konferencjach, z zachowaniem rzeczowości, może publicznie odczytać oświadczenie klienta, natomiast nie może inicjować spotkań z mediami. Odniósł się również do komentowania prawomocnych wyroków sądowych. Jego zdaniem taka dyskusja jest konieczna i służy dobru społecznemu. Pytanie nie powinno zatem brzmieć „czy można krytykować wyroki” ale „jak je krytykować”.  Ocenił, że temat relacji: adwokat-media jest na tyle istotny, że powinien być podejmowany już w trakcie aplikacji adwokackiej.

Uczestnicy konferencji rozmawiali również o udziale adwokatów w mediach w kontekście dobra procesu karnego. Adw. Krzysztof Stępiński stwierdził, że media nie tylko należy informować, ale również podrzucać im ciekawe tematy. Zwrócił także uwagę na siłę czwartej władzy. Kiedy sprawa jest opisana w mediach dużo łatwiej jest ją skutecznie poruszyć w instytucjach państwowych. Uznał za konieczny udział i współpracę adwokatów z mediami, nawet kosztem tajemnicy adwokackiej, jeśli służy to klientowi i wymiarowi sprawiedliwości. – Zasada prawdy i ochrony pokrzywdzonego w imieniu dobra ogólnego to niemało. – stwierdził.

Również adw. prof. Piotr Kruszyński był zdania, że często bez ingerencji mediów niewiele można zrobić. Zwrócił też uwagę, że często spotyka się z zupełnym niezrozumieniem wymiaru sprawiedliwości przez dziennikarzy, a zwłaszcza roli obrońcy w procesie karnym. - Nie wiedzą oni, że obrońca jest po to, aby zachować równowagę w procesie pomiędzy oskarżeniem a obroną. - ubolewał. Dziennikarze zapominają także o domniemaniu niewinności. Używając w tytułach artykułów określeń typu „przestępca”, czy „zabójca” tym samym wydają wyrok zanim zrobi to sąd.

Z kolei adw. Jacek Dubois mówił o roli w mediach stron przygotowawczych. Policja i służby specjalne doskonale opanowały zasady public relations. Często na stornach internetowych policja zamieszcza materiały dochodzeniowe bez otrzymania zgody prokuratury. Mecenas Dubois podkreślił też znaczenie ferowania wyroków przez media. – Sąd opinii publicznej jest natychmiastowy i nie ma od niego apelacji. Trudno uciec przed złą opinią zasianą w mediach. – mówił. Dodał, że obowiązkiem adwokata jest też obrona poza salą sądową. Podstawą zachowania się adwokata powinno być zawsze dobro klienta. – Czasami interes wymaga żeby milczeć, a czasem żeby krzyczeć – stwierdził. Argumentował, że często podejrzany nie ma nikogo po swojej stronie. Jeśli to będzie w interesie klienta, adwokat ma prawo również do zwołania konferencji prasowej. Mecenas Dubois przypomniał, że sam niedawno stanął po drugiej stronie, kiedy postawiono mu zarzuty utrudniania śledztwa przeciwko gangsterom. Docenił wtedy szybkość postępowania. – Człowiek wtedy żyje w ogromnym stresie, a obowiązkiem adwokata jest ratowanie opinii tego człowieka, nawet jeśli wykracza to poza działania merytoryczne. Adwokat musi bronić swojego klienta również przed sądem opinii publicznej. - mówił.

Gościem konferencji była także sędzia Barbara Piwnik, która stwierdziła, że media stały się pierwszą władzą w państwie. Zaczęły one dyktować kto jest dobry a kto zły. Również i ona uznała, że prawnicy maja prawo komentować wyroki sądu. – Jeśli służy to interesowi społecznemu, to każdy ma prawo krytykować je. - powiedziała. Żałowała, że sędziowie przyjęli model nieobecności w mediach. – Sędzia musi mieć odwagę mówić głośno. – przekonywała. Dodała, że do wypowiedzi w mediach trzeba być dobrze przygotowanym. Mówić tak, aby nie miało to emocjonalnego wydźwięku, jak na przykład osobista antypatia do sędziego czy utożsamianie się z klientem. – Wypowiadajcie się. Róbcie to także w imieniu osób, które takiego prawa nie mają. – apelowała.

Adw. Andrzej Michałowski zwrócił natomiast uwagę, że kiedy adwokat angażuje się we współpracę z mediami to musi lubić dziennikarzy i wiele im wybaczać, nie może się na nich obrażać. Uznał, że występowanie w mediach to ogromna pokusa, ale nie można w pełni angażować się w rzeczywistość medialną, bo adwokat nie może być gwiazdą. Jego zdaniem, przez współpracę z mediami można wiele zyskać – sympatię dla klienta, wpływ na organy wymiaru sprawiedliwości, czy też wpływ na zachowanie przeciwnika. Zauważył jednak, że czasami zamiast pomóc można zaszkodzić klientowi. – O ile w wypowiedzi dla prasy można się zastanowić nad odpowiedzią, o tyle media elektroniczne są bardziej wymagające. Trzeba opanować technikę – jak siadać, gdzie się patrzeć. Jeśli się tego nie umie, to trzeba podchodzić bardzo ostrożnie do występów telewizyjnych. – stwierdził. Podkreślił również jak istotne jest udzielanie różnym mediom takich samych wypowiedzi. – Mamy pokusę powiedzieć zawsze inaczej, ciekawiej, ale media mogą to wykorzystać przeciwko nam i naszym klientom. – dodał. Zaznaczył, że z dziennikarzami nigdy nie ma rozmów tzw. off the record. Prędzej czy później dziennikarz to wykorzysta. Były prezes NRA podsumował role w jakich adwokat występuje w mediach: z racji pełnionej funkcji np. w samorządzie zawodowym, występowanie w roli „trybuna ludowego” czyli osoby, która zawsze mówi o interesie społecznym, a także występowanie w charakterze eksperta i komentatora oraz pełnomocnika. Mecenas Michałowski zwrócił też uwagę na sytuację, w której adwokat staje się negatywnym bohaterem. Wtedy nie powinien się on publicznie wypowiadać. Wówczas głos powinien zabierać pełnomocnik. Ostrzegał także przed syndromem adwokata-celebryty. Stwierdził, że będzie to narastający problem dla Adwokatury.

Jako ostatni głos zabrał adw. Michał Bieniak, który mówił o ewolucji Adwokatury pod względem poszerzania umiejętności. Praca adwokata nie ogranicza się tylko do sali sądowej i znajomości prawa. Klient oczekuje od swojego prawnika znajomości technik negocjacji, sektora rynku, na którym działa klient, oceny predyspozycji psychologicznych przeciwnika. Zdaniem adw. Bieniaka taka ewolucja czeka adwokatów również w ich relacjach z mediami. Adwokat nie uniknie roli rzecznika prasowego swojego klienta. – Możemy zżymać się na nazwę, granice, ale to nie jest kwestia „czy”, tylko jak to będzie uregulowane - mówił. Stwierdził, że granice wystąpień medialnych powinny się ograniczać do interesu klienta, tajemnicy zawodowej oraz dobrego smaku, który powinie się charakteryzować barakiem emocjonalnego tonu wypowiedzi oraz szacunkiem dla osób trzecich.

Była to pierwsza konferencja poruszająca kwestie relacji między adwokatami a mediami. Uczestnicy konferencji zgodnie przyznali, że temat nie został wyczerpany i powinna być zorganizowana druga część, tym razem z udziałem dziennikarzy w roli prelegentów.

Joanna Sędek

szefowa biura prasowego NRA

Tagi: ORA, konferencja, media

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email