Adwokatura to ciągłość między przeszłością a przyszłością

18.12.2012

Nie ma przepaści między Adwokaturą wczoraj a dziś - uważają uczestnicy konferencji „Adwokat wczoraj dziś i jutro”, którą 12 grudnia w Warszawie zorganizowała Komisja Polityki Medialnej ORA w Warszawie.

Adwokaci stwierdzili, że zmienia się forma wykonywania zawodu, ale nie postawa. – Troska o prawa człowieka powinna wyróżniać adwokata spośród pozostałych zawodów prawniczych. – stwierdził adw. Andrzej Zwara, prezes NRA, otwierając spotkanie. Jego zdaniem jest to wręcz obowiązek etyczny.

O tym co charakteryzowało zawód adwokata w przeszłości mówili sędzia Barbara Piwnik, Henryk Wujec, adw. Maciej Dubois oraz adw. Maciej Bednarkiewicz.

Sędzia Piwnik podkreśliła, że bycie obrońcą w czasach PRL było niezwykle trudne, zwłaszcza w kontekście istniejącej kary śmierci. Zwróciła uwagę, że przed laty pomiędzy sędziami, adwokatami i prokuratorami panował powszechny szacunek, który jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, a który dzisiaj niekoniecznie jest odczuwany. Podkreślała również jak istotna w budowaniu właściwej świadomości prawnej w społeczeństwie jest odwaga adwokacka.

Zwrócił na to uwagę również Henryk Wujec. – Rola Adwokatury powinna wzrosnąć, bo obywatele powinni mieć poczucie, że jest ktoś, kto zawsze stanie w ich obronie. Nawet w dzisiejszych czasach – mówił obecny doradca Prezydenta RP.

Adw. Maciej Dubois przypomniał, że adwokaci zawsze czynnie uczestniczyli w wydarzeniach historycznych. Podkreślił, że podczas II wojny światowej środowisko adwokackie poniosło największą stratę ze wszystkich środowisk inteligenckich. Wyraził podziękowania dla inicjatywy Naczelnej Rady Adwokackiej za jej cykl wywiadów „Nestorzy Adwokatury Polskiej”. Jego zdaniem w przeszłości głos Adwokatury był bardziej słyszalny, była to silna, opiniotwórcza grupa. Były Dziekan ORA w Warszawie uważa, że Adwokatura powinna bardziej stanowczo wypowiadać się w kwestiach takich jak buble legislacyjne, likwidacja sądów, ograniczenia narzucane samorządowi adwokackiemu.

Podczas konferencji padały jednogłośne opinie, że funkcja patrona powinna mieć kształt tej sprzed lat. – Patron to ojciec, przyjaciel, przewodnik. A dzisiaj patron nie zawsze pamięta nazwisko swojego aplikanta. – ubolewał adw. Maciej Dubois. Adw. Andrzej Tomaszek również zwrócił uwagę na utrudniony proces edukacyjny. Uważa on, że ze względu na wielką liczbę aplikantów nie ma realnych szans nauczyć się warsztatu od patrona. – Adwokat będzie bezpieczny, jak będzie dobrze wyedukowany. Patron uczy jak pewnych rzeczy nie robić, ale też staje w obronie aplikanta, gdy temu dzieje się krzywda. – mówił z kolei adw. Jacek Dubois.

Adw. Maciej Badnarkiewicz podkreślił, że na przełomie lat 80. i 90. adwokaci cieszyli się największym zaufaniem społecznym. Obecnie cały wymiar sprawiedliwości jest w nie najlepszej kondycji. Przyczynę tej porażki widzi w lekceważeniu sądu przez opinię publiczną. – Jak sąd będzie lekceważony to i do adwokatów nikt nie będzie miał zaufania. – mówił były prezes NRA.

Ubolewał, że duża liczba adwokatów nie ma kontaktu z sądem na co dzień. – Nie ma Adwokatury bez sądów. – twierdził. Polemizował z tą tezą adw. Jacek Dubois, który uważa, że adwokat ma przede wszystkim udzielać pomocy prawnej. Tak samo pomaga ludziom kiedy pełni rolę obrońcy w sądzie jak i pracuje przy umowach spółek czy arbitrażu. Z kolei adw. Tomasz Korczyński uważa, że istotne jest zapoznanie aplikanta z pracą sądu. – Aplikant musi znać sąd. To czy w przyszłości jego praca będzie związana z praktyką sądową czy też nie musi być świadomą decyzją. – argumentował.

Mecenas Bednarkiewicz postulował także, aby zwołać konferencję wolnych zawodów. Te apolityczne samorządy miałyby tworzyć komisję trójstronną.

Z podobnym pomysłem wyszedł adw. Krzysztof Stępiński. Jego zdaniem Adwokatura powinna być inicjatorem kongresu kultury polskiej. Wydarzenia, które zgromadzi polską elitę intelektualną.

O obecnej sytuacji Adwokatury rozmawiali adw. Andrzej Tomaszek, adw. Krzysztof Stępiński oraz adw. Jacek Dubois.

Adw. Andrzej Tomaszek, wicedziekan ORA w Warszawie, zwrócił uwagę na wstrząs demograficzny jaki dotknął w ostatnich latach środowisko palestry. Zobrazował, że w marcu przyszłego roku do egzaminu adwokackiego przystąpi ok.3000 osób. Jeśli wszyscy zdadzą, to staż 60% adwokatów będzie wynosił mniej niż 2 lata doświadczenia zawodowego.  Twierdził, że młodych adeptów zawodu trzeba szczególnie uczulać na etykę zawodową. - Przy takim otwarciu zawodu może dojść do wzmożonej pracy rzeczników dyscyplinarnych, a co za tym idzie będziemy mieć coraz gorszą prasę. – przewiduje wicedziekan warszawskiej ORA. Również zdaniem mecenasa Tomaszka zawód adwokata nie jest już postrzegany jako elitarny. Uważa, że uda się to zmienić tylko jeśli adwokaci będą przykładać dużą wagę do etyki.

Adw. Jacek Dubois stwierdził, że adwokatura musi dostosować się do obecnych czasów. Szczególnie podkreślił rolę samorządu w obecnych czasach. – Adwokat musi mieć poczucie bezpieczeństwa ze strony samorządu. Zamiast sporu na słowa jesteśmy eliminowani przez prokuraturę. Każda taka sprawa powinna być monitorowana przez samorząd. – mówił.

Dodał, że adwokatura słabo gospodaruje adwokatami, którzy zasiadają w parlamencie. Za błędne postępowanie uznał też brak korzystania przez izby adwokackie w kraju z doświadczenia największej izby - warszawskiej, która jest „papierkiem lakmusowym” i w pierwszej kolejności spotyka się z problemami, które prędzej czy później dotkną pozostałe izby.

Z kolei adw. Krzysztof Stępiński mówił o konieczności specjalizowania się w wąskiej dziedzinie prawa. – Nie ma ekspertów od wszystkiego. – przekonywał. Były rzecznik dyscyplinarny ORA w Warszawie nie ukrywał, że jest zwolennikiem połączenia zawodów adwokata i radcy prawnego. Argumentował, że obecnie większość kancelarii to spółki radcowsko-adwokackie. – W ramach jednego podmiotu gospodarczego mamy ludzi, którzy mają różne kodeksy etyki i podlegają różnym zasadom deontologii. – przekonywał.

Natomiast mec. Andrzej Kalwas, były prezes Krajowej Rady Radców Prawnych i były Minister Sprawiedliwości uważał, że powracająca co chwila kwestia fuzji obydwu zawodów to temat zastępczy. Obok adw. Rafała Dębowskiego, adw. Tomasza Korczyńskiego i adw. Michała Bieniaka wziął on udział w panelu dotyczącym przyszłości zawodu adwokata.

Mecenas Kalwas uważa, że obecnie zawody prawnicze stały się przedmiotem gry populistycznej. Jego zdaniem jest to prosta socjotechnika. Skoro państwo nie może biednym dać więcej, to tym, który w opinii publicznej są bogatsi, trzeba odebrać. Twierdzi, że działa to na szkodę państwa, bo w każdym demokratycznym państwie potrzebni są dobrze wykwalifikowani prawnicy.

Adw. Rafał Dębowski, członek NRA, był zdania, że jedynym kryterium dostępu do zawodu powinna być wiedza. Prognozował, że wraz ze wzrostem liczebności wiążą się wyzwania na przyszłość. Czy kolejne roczniki będą miały taką samą pozycję zawodową, dostęp do spraw? Uznał, że samorząd powinien zadbać o zwiększenie obszarów aktywności zawodowej, chociażby na takich polach jak szerszy udział w wykonywaniu egzekucji. Są też kwestie, które budzą wielkie kontrowersje jak na przykład praca na podstawie umowy o pracę czy też łączenie zawodu adwokata z syndykiem. Jak na przewodniczącego komisji ds. informatyzacji przy NRA przystało przewiduje, że przyszłość należy do zinformatyzowanego wymiaru sprawiedliwości. Zwrócił jednak uwagę, że rewolucja informatyzacji musi następować stopniowo. Adwokat powinien mieć dostęp do transkrypcji e-protokołu, podobnie z działaniem e-biura podawczego. Ustawodawca wyklucza alternatywne, tradycyjne działanie biura podawczego. – Jako NRA walczymy, żeby pozostała praktyka dostarczania papierowych wersji pozwów. – zapewniał.

Do tematu połączenia zawodów nawiązał też adw. Michał Bieniak. Uznał, że obydwa zawody powinny być wykonywane na jak najwyższym poziomie, bo zwykły obywatel nie odróżnia adwokata od radcy prawnego, ale nie jest to powód aby łączyć te zawody. Jego zdaniem fuzja nie doda siły, a jedynie skonfliktuje środowiska, a obecnie obydwa samorządy powinny trzymać jedną linię. Podobnie jak przedmówca uważał, że należy poszerzyć zakres działalności. Zastanawiał się dlaczego zagadnienia dotyczące własności intelektualnej są monopolizowane przez rzeczników patentowych. Mecenas Bieniak podkreślił, że samorządy powinny przeznaczyć znaczny budżet na public relations i marketing. Wspomniał też, że adwokaci działający w mniejszych ośrodkach mogą być bardziej efektywni w lobbowaniu. Uznał, że mają oni lepsze kontakty z władzą lokalną i działanie na tym szczeblu może być bardziej skuteczne.

Z kolei adw. Tomasz Korczyński martwił się o zanikającą umiejętność wysławiania się adwokatów. Jego zdaniem wyzwaniem dla samorządu jest również zachęcenie młodych adwokatów do zaangażowania się w prace samorządu oraz integracja środowiskowa. – Przy zwiększającej się liczbie adwokatów konieczna jest integracja, chociażby przy wykorzystaniu Internetu. – przekonywał. Zdaniem mecenasa Korczyńskiego konieczne jest kształcenie aplikantów na wysokim poziomie. Zwrócił uwagę, że grupy szkoleniowe nie powinny być większe niż 25 osób, a kolokwia, powinny realnie sprawdzać nabytą wiedzę.

W Adwokaturze liczą się ludzie, ich intelekt, empatia, rozum. Bez względu na zawirowania Adwokatura nie przestanie istnieć. Dlaczego mając taki potencjał rozważamy, że może być źle. – z optymizmem podsumowała konferencję adw. Ewa Milewska-Celińska, przewodnicząca komisji polityki medialnej przy ORA w Warszawie oraz organizatorka spotkania.

Joanna Sędek

szefowa biura prasowego NRA



 

 

 

Tagi: ORA, konferencja

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email