Wspomnienie o adw. Marii Budzanowskiej

24.02.2012

23 lutego 2012 r. -  minęła 24 rocznica śmierci Pani Mecenas Marii Budzanowskiej, prezes NRA w latach 1983-1985.

Adwokat Maria Teresa Budzanowska urodziła się w Grodnie w dniu 16 kwietnia 1930 roku. Ojciec jej, Teofil Budzanowski był pedagogiem oraz posłem na Sejm II Rzeczypospolitej V kadencji. Atmosfera domu rodzinnego, patriotyzm, zaangażowanie w sprawy społeczne i poczucie odpowiedzialności za podejmowane decyzje, ukształtowały od młodych lat Jej osobowość. W 1939 roku w czasie walk z bolszewikami i obrony Grodna zginął jej brat - Janusz. Po opuszczeniu miasta nad Niemnem, wraz z rodziną spędziła okupację w Warszawie, działając w konspiracji. Wraz z ojcem - porucznikiem, zastępcą dowódcy V Zgrupowania „Kryska” - i braćmi wzięła udział w Powstaniu Warszawskim (psed. Gnom). Walczyła na Czerniakowie.

Po zakończeniu wojny zamieszkała początkowo w Tomaszowie Mazowieckim, a następnie w Piotrkowie Trybunalskim. Ojciec został dyrektorem I Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego. Po zdaniu matury rozpoczęła studia prawnicze na Wydziale Prawa Uniwersytetu Łódzkiego. Od 1957 do 1978 roku swoją praktykę adwokacką wykonywała w Zespole Adwokackim w Piotrkowie Trybunalskim. Działała również w organach terenowych administracji publicznej, m.in. jako radna i członek Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Piotrkowie (1973–1976) i zastępczyni przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Narodowej (od 1976). Jednocześnie cały czas pracowała jako adwokat. W 1965 wstąpiła do Stronnictwa Demokratycznego, gdzie pełniła obowiązki m.in. przewodniczącej MK i PK w Piotrkowie, a po reformie administracyjnej w 1975 r. szefowej lokalnego WK (do odwołania w czasie stanu wojennego). W 1976 zasiadła w Prezydium CK SD. W tym samym roku uzyskała mandat posłanki na Sejm z okręgu Piotrków Trybunalski.

W 1979 r. została wiceprezesem Naczelnej Rady Adwokackiej, a trzy lata później, w 1982 r.,  jako pierwsza w historii kobieta, Prezesem Naczelnej Rady Adwokackiej. Maria Budzanowska rozumiała ideę samorządności zawodowej, pojmowanej jako przejaw demokratyzacji życia społecznego i zawodowego, paradoksalnie dzisiaj upatrywanej często – w tym przez osoby o wielkim znaczeniu dla życia społecznego i politycznego – jako czynnik ograniczający rozwój i swobodę. Ta postawa charakteryzująca się wyjątkową wprost umiejętnością dostrzegania aktywnej roli środowisk samorządowych, wykraczająca poza wąskie ramy własnych interesów, to nie tylko rezultat Jej nieprzeciętnej wiedzy i intelektu. Adw. Maria Budzanowska, dzięki swej osobowości i autorytetowi, jaki uzyskała, należała do najenergiczniejszych i twórczych członków gremiów. Nie da się dzisiaj ustalić, jakie były następstwa Jej osobistego udziału w decyzjach grupowych. Zdaniem adwokata Jacka Żuławskiego z Krakowa, bez Jej udziału, bez Jej talentów intelektualnych, umiejętności przekonywania, zdolności koncyliacyjnych, odwagi działania i podejmowania decyzji zbiorowych i osobistych w przełomowych momentach politycznych, losy samorządu adwokackiego i pozycja adwokatury nie byłyby takie, jakimi stały się przy Jej udziale i przywództwie. W takich uwarunkowaniach wybór Marii Budzanowskiej do Prezydium NRA, na posłankę do Sejmu oraz do kilku ważnych gremiów prawniczych przekonują, że faktycznie zadecydowały o tym jej walory charakteru i intelektu oraz umiejętności organizacyjne, a zwłaszcza znakomita opinia osiągnięta dzięki dwudziestoletniej pracy zawodowej i działalności w łódzkiej adwokaturze. W tym środowisku liczyła się też przeszłość kombatancka w Armii Krajowej. Pierwszy Krajowy Zjazd Adwokatury odbył się 1, 2 i 3 października 1983 r. - obradował o jeden dzień dłużej, co było ewenementem w historii Adwokatury, a spowodowane było silnym zaangażowaniem delegatów, mimo dopiero co uchwalonego w Sejmie zawieszenia stanu wojennego. Pierwszy dzień Zjazdu przyniósł największą, jakże zasłużoną satysfakcję adw. Marii Budzanowskiej. Delegaci, po zgłoszeniu z sali Jej kandydatury, wyraźną większością głosów, wybrali Ją na prezesa NRA, jako najbardziej godnej zaufania wyrazicielki nurtu odnowy w Adwokaturze. Istotnie, w ciemnym okresie stanu wojennego jako wiceprezes i współtwórca w Sejmie ustawy o adwokaturze, wykazała swoje umiejętności organizacyjne i polityczne, silny charakter, odwagę cywilną i zdolność osiągania założonych sobie celów. Był to również swoisty manifest polityczny większości delegatów całej krajowej Adwokatury przeciwko drugiemu kandydatowi rekomendowanemu przez PZPR. Doszło do niespotykanego dotychczas złamania zasady wyłączności dla partyjnej nomenklatury. Maria Budzanowska przyjęła wybór i podjęła dla Adwokatury bardzo trudne zmagania z władzą jak się okazało, zgubne dla Niej samej. Z właściwą sobie energią przystąpiła do organizowania samorządu odnowionej Adwokatury.

W dniu 14 kwietnia 1985 r. w Warszawie na posiedzeniu NRA, po przemówieniach 14 członków Rady, Prezes Maria Budzanowska zapowiedziała złożenie pisemnego oświadczenia i oznajmiła, że "dla dobra adwokatury rezygnuje z wykonywania obowiązków Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, czyniąc to pod presją niemożności jej wykonywania". NRA, przyjmując to oświadczenie przegłosowała uchwałę świadczącą o jej pozytywnym stosunku do adw. Marii Budzanowskiej, „Naczelna Rada Adwokacka przyjmuje do wiadomości rezygnację adw. Marii Budzanowskiej ze stanowiska prezesa NRA, wyraża Jej swoje podziękowanie za pracę i działalność na tym stanowisku oraz wyraża uznanie w związku z Jej bezkompromisowymi wysiłkami  w zakresie realizacji prawa o adwokaturze.”  Maria Budzanowska oświadczyła: „ja nie przywiązują wagi do tej uchwały. Przepraszam. Wiem, że w najlepszych intencjach koledzy ją zgłosili, ale antagonizmów ona nie umniejszy, ani motywów, którymi się kierowałam nie osłabi, ani dla satysfakcji potrzebną mi nie jest, jakkolwiek wdzięczna jestem za intencje. Po prostu dlatego, że moja rezygnacja jest rezygnacją, która musi podlegać ocenie przez Krajowy Zjazd Adwokatury - ja to bardzo jasno powiedziałam. Nie prowadzę gry i mówię to może jeszcze jaśniej niż powiedziałam - jest to rezygnacja pod presją. Powtarzam to więc jeszcze raz. Natomiast będąc z istoty człowiekiem, który kieruje się prawem, mam jeden wyrzut na swoim sumieniu, wobec ogółu członków Adwokatury, że tę rezygnację złożyłam dziś, a nie na Krajowym Zjeździe Adwokatury. Z tego wypływa jedna moja prośba, a może powiem, jedno moje żądanie. Moje oświadczenie macie koledzy obowiązek odczytać - ja sformułują je ostatecznie na piśmie - wiernie odczytać - Zgromadzeniom Izb. Moje oświadczenie musi być złożone wobec tych, choćby w sposób pośredni, którzy mnie wybrali i o to proszę. Chciałabym też podziękować Kolegom za pracę wspólną. Ja z Adwokatury nie odchodzę. Do dyspozycji Adwokatury pozostaję. Dziękuję”.

Adw. Maria Budzanowska powróciła do wykonywania zawodu w Zespole Adw. nr4 w Łodzi. W 1986 roku delegaci II Krajowego Zjazdu Adwokatury usatysfakcjonowali Ją wyborem na Przewodniczącą Komisji Rewizyjnej Naczelnej Rady Adwokackiej, ale funkcję tę, z pożytkiem dla Adwokatury, pełniła tylko przez rok. Pod koniec 1987 roku ciężka choroba przerwała tę działalność i wykonywanie zawodu i doprowadziła do przedwczesnej śmierci w dniu 23 lutego 1988 roku.

Pogrzeb Marii Budzanowskiej na Cmentarzu Czerniakowskim w Warszawie zgromadził wielki tłum adwokatów, sędziów, radców prawnych, prokuratorów, weteranów AK i towarzyszy walk powstańczych. Ci ludzie świadczyli swoją liczebnością o uznawaniu wielkości i o zasługach kobiety, dla pamięci której przybyli. Adwokatura pożegnała zmarłą wieloma oficjalnymi mowami oraz wielką oracją adwokata-seniora, niekwestionowanego autorytetu politycznego, przewodniczącego Zjazdu Poznańskiego, Władysława Siły-Nowickiego. W ocenie wielu wybitnych adwokatów, polityków i działaczy samorządowych adw. Maria Budzanowska podjęła i w znacznej mierze wykonała zadania, jakie w danym jej historycznym czasie i otoczeniu politycznym, nie mogły być zakończone sukcesem. Zabrakło zaledwie kilku lat do czasu, w którym można było powrócić do idei, jaką Maria Budzanowska usiłowała zrealizować, idei niezależnych samorządów zawodowych, działających w obywatelskim społeczeństwie państwa prawnego. Patrząc dziś z perspektywy czasu, można skonstatować jak dziś bardzo byłaby pomocna swoją wiedzą, doświadczeniem, uczciwością i odwagą.

apl. adw. Przemysław Pluta

Tagi: NRA, prawo o adwokaturze

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email