Sukces frekwencyjny podczas Przeglądu Kina Prawniczego

08.10.2012

W sobotę i niedzielę w warszawskim kinie Muranów podczas sześciu sensów, w ramach Przeglądu Kina Prawniczego – Adwokat w roli głównej, sala wypełniona była po brzegi. Wejściówki na bezpłatne pokazy zostały rozdane na dwa dni przed Przeglądem.

Bardzo się cieszę, że Naczelna Rada Adwokacka wyszła naprzeciw idei edukacji prawniczej poprzez kino. Spróbujemy, aby również polska kinematografia wypełniła ten temat, który z kolei będzie dla widza szansą zobaczenia lustrzanego odbicia rzeczywistości. – powiedział Andrzej Wajda podczas inauguracji Przeglądu.

5 października 2012 r., specjalnym pokazem filmu „Bezmiar sprawiedliwości” w reżyserii Wiesława Saniewskiego został otwarty Przegląd Kina Prawniczego – Adwokat w roli głównej. Zaproszeni goście mieli okazję nie tylko przypomnieć sobie jeden z niewielu polskich filmów o tematyce prawniczej, ale także spotkać się z jego twórcami.

Wiesław Saniewski, reżyser filmu, nie krył swojego wzruszenia, że jego obraz został wybrany na pokaz inauguracyjny. – W filmach, które zostaną państwu zaprezentowane w ramach Przeglądu, adwokat jest aktorem. Jednak faktyczny proces sądowy również jest rodzajem teatru. – powiedział. Reżyser nawiązał także do scenariusza swojego filmu. – Akcja „Bezmiaru sprawiedliwości” osadzona jest w środowisku prawniczym, ale głównym tematem filmu jest osądzanie. Każdy z nas jest osądzany na co dzień np. w relacjach rodzinnych. – zdaniem Wiesława Saniewskiego, przekaz filmu jest więc bardzo prawdziwy.

Na otwarciu Przeglądu nie zabrakło adw. Andrzeja Malickiego, współscenarzysty „Bezmiaru sprawiedliwości”. Reżyser filmu zdradził, że Mecenas Andrzej Malicki przyszedł do niego z inicjatywą napisania scenariusza, gdyż sam był oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie i to go zainspirowało do napisania scenariusza. Fabuła „Bezmiaru sprawiedliwości” jest oparta na faktycznym procesie o zabójstwo młodej dziennikarki, w którym oskarżonym był jej partner, również pracujący w mediach. – Są sprawy, których wyrok nie kończy. Refleksyjny adwokat, sędzia czy prokurator, jeśli ma wrażliwość i sumienie, nosi w sobie pewną wątpliwość, zadaje pytania. Dla mnie, ta sprawa była asumptem do napisania scenariusza. – wspominał mec. Andrzej Malicki. Wyznał, że scenariusz był efektem wielogodzinnych konsultacji i dyskusji środowiskowych. – Kłóciliśmy się o słowa prawnicze. Musieliśmy podjąć decyzję na ile Kodeks postępowania karnego miał rządzić scenariuszem. – powiedział. Dla scenarzysty, najważniejszym motywem filmu jest oddziaływanie życia prywatnego na pracę zawodową. – Sędziowie nie są nadludźmi, adwokaci nie są cudowni, prokuratorzy nie są wzorowymi prawnikami – ukazujemy każde środowisko krytycznie. To są wizje i marzenia przedstawiane falującym obiektywem. – wyjaśnił. Film pokazuje również, że w prawie ważne jest przenikanie. Zdaniem adw. Andrzeja Malickiego, duże znaczenie ma doświadczenie sędziego w praktyce adwokackiej oraz zrozumienie roli sędziego przez adwokata. Mecenas zwrócił również uwagę na fakt, że poprzez film można uczyć prawa. W Polsce zjawisko to pojawia się rzadko, w Ameryce natomiast – stało się praktyką.

Zarówno Wiesław Saniewski jak i adw. Andrzej Malicki wyrazili swoją radość z wystąpienia na otwarciu Przeglądu u boku Andrzeja Wajdy. Sam mistrz dostrzega w temacie Przeglądu odpowiedzi na ważne pytania dotyczące wolności. – Fiodor Dostojewski w powieści „Biesy” pyta: „Byliśmy wolni ale od czego?”. Teraz mamy podobne wątpliwości – jak użyć tej wolności dla dobra nas wszystkich? W tych sprawach kluczową postacią jest adwokat. – powiedział. Reżyser wyraził swoją nadzieję, że projekt, którego współorganizatorami są Naczelna Rada Adwokacka i Wajda School, skutecznie ułatwi spotkania adwokatów z twórcami filmów, przez co przybliży tych drugich do rzeczywistości, która, jego zdaniem, nie jest obecnie dostatecznie odwzorowywana na ekranie. Sam zaś przyznał, że żałuje, że nigdy nie podjął się zrobienia filmu o tematyce prawniczej.

W imieniu Naczelnej Rady Adwokackiej głos zabrała adw. Mirosława Pietkiewicz, skarbnik NRA. – Adwokat na co dzień występuje w różnych rolach, ale w nieco innej scenerii niż ta kinowa. – powiedziała. W imieniu swoim oraz adw. Andrzeja Zwary, prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, złożyła widzom życzenia wielu wrażeń związanych z pokazem filmów. – Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy kontynuować wszelkie inicjatywy, które będą wspierały kulturę w naszym kraju. – oznajmiła.

Trudnego zadania wyboru filmów, prezentowanych podczas Przeglądu, dokonała adw. Anisa Gnacikowska, pomysłodawczyni projektu. – Jako adwokat z największą przyjemnością polecam filmy z gatunku „dramat sądowy”. W programie Przeglądu znalazły się filmy z katalogu moich ulubionych, ale jest jeszcze wiele obrazów, które warto przypomnieć. Mam zatem nadzieję, że nie jest to ostatnie spotkanie z kinem sądowym. – powiedziała.

Uroczyste otwarcie Przeglądu poprowadził Łukasz Maciejewski, krytyk filmowy i felietonista. – „Bezmiar sprawiedliwości” pokazuje awers i rewers rzeczywistości prawnej i obywatelskiej, dylematy prawnika, adwokata kontra ta rzeczywistość, w której dla sprawiedliwości nie ma miary – to rodzi za sobą ambiwalencję wyborów. – powiedział.

Po projekcji „Bezmiaru sprawiedliwości” goście mieli okazję do wymiany opinii i wrażeń przy lampce wina we foyer kina Muranów. Gratulacjom i wyrazom podziwu dla inicjatywy projektu nie było końca.

W sobotę i niedzielę (6-7 października2012 r.) odbyły się bezpłatne pokazy kolejnych sześciu filmów z adwokatem w roli głównej: „Świadek oskarżenia” (reż. Billy Wilder, 1957), „Zabić drozda” (reż. Robert Mulligan, 1962), „Bez znieczulenia” (reż. Andrzej Wajda, 1978), „Werdykt” (reż. Sidney Lumet, 1982), „Oskarżeni” (reż. Jonathan Kaplan, 1988), „Lęk pierwotny” (reż. Gregory Hoblit, 1996). Przegląd cieszył się ogromnym zainteresowaniem, czego dowodem były wypełnione rzędy foteli na sali kinowej podczas wszystkich pokazów.

Tagi: NRA

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email