Spotkanie misji obserwacyjnej NRA z Polonią w Gruzji

11.10.2012

W dniu 29 września 2012 r., przebywająca w Tbilisi z Misją obserwacyjną wyborów parlamentarnych w Gruzji delegacja Naczelnej Rady Adwokackiej w składzie: adw. dr Monika Strus-Wołos (szefowa Misji), adw. Magdalena Fertak, adw. Justyna Mazur i adw. Wojciech Mądrzycki, spotkała się z organizacjami polonijnymi z Gruzji.

Polonię reprezentowały: pani prof. Maria Filina ze Związku Kulturalno-Oświatowego „Polonia” w Tbilisi, pani Nukri Gabunia, Dyrektor Polskiej Szkoły Sobotniej im. Św. Królowej Jadwigi w Tbilisi oraz pani Manana Kaperska ze Związku Polaków Południowej Gruzji w Achalcyche.

Pierwsze wzruszenie udzieliło się nam wszystkim, gdy weszliśmy do gmachu szkoły i na monumentalnej klatce schodowej zobaczyliśmy ustawione dzieci w strojach krakowskich, które chórem powitały nas po polsku.

Następnie zwiedziliśmy szkołę, która funkcjonuje w bardzo skromnych warunkach, gdyż ma tylko dwa pomieszczenia klasowe, gabinet dyrekcji oraz niewielką salę widowiskową.

Pani prof. Maria Filina, która organizowała w Tbilisi Polonię od podstaw, a obecnie prowadzi kursy języka polskiego dla dorosłych, piękną polszczyzną opowiedziała nam historię gruzińskiej Polonii. Kontakty dyplomatyczne naszych państw sięgają średniowiecza. Dowiedzieliśmy się też, że jest to najstarsza Polonia na świecie, gdyż jej początek dali zesłańcy po powstaniu kościuszkowskim, a potem po upadku kolejnych powstań. Zesłańcy określali Gruzję mianem „ciepłej Syberii”. Oprócz tego w XIX wieku do Gruzji napłynęło kilkuset Polaków (lekarze, nauczyciele, kupcy). Polonia w samym tylko Tbilisi liczyła 5 tysięcy osób. Ostatnia duża fala emigracji napłynęła na przełomie XIX i XX wieku w celach ekonomicznych. Wówczas do Gruzji przyjechała także grupa artystów i architektów. To Polak był naczelnym architektem miasta Tbilisi w końcu XIX wieku, niestety dziś grób jego jest nieznany. Nawet obecnie Gruzini z polskimi korzeniami stanowią elitę, gdyż 80% Polonii gruzińskiej to ludzie z wyższym wykształceniem.

Pani prof. Filina opowiedziała też o problemach trapiących Polonię. Jednym z nich jest wielka bieda materialna, dotykająca zwłaszcza starszych ludzi, którzy są niedożywieni i nie mają za co kupić lekarstw. Stąd przed naszym przyjazdem prosiła nas o leki.

Innym problemem są trudności w wykazaniu polskiego pochodzenia, aby skorzystać z repatriacji lub choćby możliwości studiów w Polsce. W czasach sowieckich ukrywano polską narodowość, a obecnie nie sposób odtworzyć dokumentacji. Jako przykład wskazano uczennicę szkoły, w której gościliśmy. Tylko przez 3 lata od matury osoba narodowości polskiej może ubiegać się o bezpłatne studia w Polsce. Dziewczynka ta, niezwykle zdolna i pracowita, już ponad 2 lata usiłuje wykazać polskie pochodzenie, niestety jak dotąd bezskutecznie, a pozostał jej niecały rok aby móc skorzystać z szansy na studia.

Pani Dyrektor szkoły również opowiedziała nam o problemach finansowych, z którymi placówka się boryka.

Wzruszająca dla nas była także obecność Pani Manany Kaperskiej, która na spotkanie z nami specjalnie przyjechała autobusami z odległego o 250 km Achalcyche. Choć rozumiała język polski, mówiła już tylko po gruzińsku i rosyjsku. Mimo to prowadzi szkołę dla dzieci polskich, w której ma 12 uczniów.

Prof. Maria Filina wręczyła nam egzemplarz autorski swojej książki „Polacy na Kaukazie” wraz z odręczną dedykacją. Warto dodać, że Pani Profesor była także inspiratorką wydania i redaktorką przepięknego albumu zawierającego polskie teksty literackie wraz z tłumaczeniem na język gruziński w przekładzie uczniów szkoły w Tbilisi, ozdobionego dziecięcymi ilustracjami. Praca ta jest wspaniałym przykładem krzewienia polskości i zasługuje na wspieranie.

Następnie przeszliśmy do sali widowiskowej, gdzie dzieci dały piękny koncert polskich pieśni patriotycznych i ludowych, a jedna z uczennic recytowała wiersz Wisławy Szymborskiej.

Na koniec wręczyliśmy podarunki. Od Naczelnej Rady Adwokackiej przekazaliśmy 4 notebooki wraz z oprogramowaniem, jeden dla Związku „Polonia” na ręce prof. Filiny, dwa dla polskiej szkoły w Tbilisi na ręce dyr. Gabuni, a jeden dla polskiej szkoły w  Achalcyche na ręce pani Kaperskiej. Wszystkim trzem paniom podarowaliśmy także zakupione przez NRA audiobooki z bajkami i literaturą polską dla dorosłych. Przekazaliśmy też gotówkę w kwocie 900 USD, pochodzącą od dwóch członków NRA pragnących pozostać anonimowymi. Na rzecz Polonii w Achalcyche przekazaliśmy 400,-USD, na dwie pozostałe organizacje po 250,-USD. Wreszcie przekazaliśmy dary pochodzące od naszej czwórki  członków Misji. Były to przybory szkolne, książki, audiobooki, kursy języka polskiego na CD oraz lekarstwa w postaci antybiotyków, środków przeciwzapalnych i przeciwbólowych oraz odżywki i witaminy, gdyż właśnie o tę formę pomocy szczególnie prosiła nas prof. Filina.

Dziękujemy panu Maciejowi Chrzanowskiemu, Sekretarzowi Ambasady RP w Tbilisi, za pomoc w skontaktowaniu nas ze Związkiem Polaków Południowej Gruzji.

Gdyby ktoś z Koleżanek i Kolegów miał życzenie wspomóc Polonię w Gruzji, proszony jest o kontakt z adw. Moniką Strus-Wołos, monika.strus-wolos@adwokatura.pl

Adw. dr Monika Strus-Wołos, szefowa Misji

Adw. Magdalena Fertak

Adw. Justyna Mazur

Adw. Wojciech Mądrzycki

Tagi: NRA

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email