Samorządy solidarnie przeciwko proponowanym zmianom w Konstytucji

03.04.2012

2 kwietnia br. przedstawiciele samorządów zaufania publicznego spotkali się, aby zająć stanowisko w sprawie wypowiedzi niektórych polityków dotyczących wykreślenia z Konstytucji art. 17, który reguluje ideę samorządów zaufania publicznego. – Mamy prawdziwy bunt wykształciuchów w 15-lecie uchwalenia Konstytucji. – powiedział adw. Andrzej Zwara, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

Tego dnia uczestnicy debaty podpisali apel do Rady Ministrów i Parlamentu „o poszanowanie konstytucyjnej zasady pomocniczości i zaniechanie działań zmierzających do uchylenia art. 17 Konstytucji”. Zgodzili się, że ostatnie działania niektórych polityków nie mogą zyskać aprobaty w demokratycznym państwie prawa. „Nie sposób przy tym nie dostrzec, że pomysł ten pochodzi ze środowiska, które miało istotny wkład w obalaniu ustroju totalitarnego i budowało nowy ład konstytucyjny; ład, w którym znajduje się przestrzeń dla wyrażania woli społeczeństwa, a w nim – samorządów zaufania publicznego” – czytamy w apelu. Mimo zaproszenia rozesłanego do przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej, na debatę przybyła jedynie delegatka z Kancelarii Prezydenta.

Z grona reprezentantów samorządów zawodowych, jako jedyny, apelu nie podpisał przedstawiciel Krajowej Rady Radców Prawnych.

W sprawie zmian w ustawie zasadniczej wypowiedział się dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, który podkreślił, że artykuł mówiący o samorządach zawodowych znajduje się w rozdziale I Konstytucji RP czyli wśród przepisów o ustroju państwa, co świadczy o jego wysokiej randze. – Zmiana art. 17 byłaby nie tylko zmianą ustroju, ale zmianą tożsamości Rzeczypospolitej –  dodał. Konstytucjonalista zauważył, że tak radykalna ingerencja w treść Konstytucji miałaby charakter rewolucyjny. Zwrócił uwagę na konsekwencje znoszenia innych artykułów ustawy, co mogłoby stanowić kolejny pomysł rządu lub parlamentu, np. art. 153 ust. 1, który dotyczy powołania urzędniczego korpusu służby cywilnej lub art. 2, który z kolei mówi o państwie prawnym.

Wśród specjalnych gości debaty byli sędzia Stanisław Dąbrowski, pierwszy prezes Sądu Najwyższego, oraz Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia Stanisław Dąbrowski uznał, że chęć usunięcia art. 17 wynika z niezrozumienia wartości treści konstytucyjnych, a także nieświadomości w zakresie różnorodności istniejących zawodów, wśród których znajdują się profesje szczególne, nazywane zawodami zaufania publicznego. Są to nie tylko zawody prawnicze, ale także lekarze, architekci i wiele innych. Zawody te wymagają nie tylko wybitnego profesjonalizmu, ale także najwyższych wartości etycznych i moralnych. Sędzia zauważył, że zniesienie samorządów zawodowych byłoby równoznaczne z pozbawieniem niektórych profesji przywileju, jakim jest zaufanie publiczne. Jerzy Stępień natomiast powiedział, że „próba likwidacji art. 17 jest to zamach na decentralizację, która jest duchem naszej Konstytucji”. Odniósł się również do terminu „deregulacja”. – To słowo-wytrych, które stało się przykrywką dla prób obalenia idei decentralizacji państwa. – powiedział.

Organizatorem debaty była Komisja ds. Wizerunku Zewnętrznego i Działalności Pro Bono przy NRA. Adw. dr Monika Strus-Wołos, przewodnicząca Komisji, przyjęła funkcję moderatora pierwszej części spotkania. Pani mecenas wskazała na kwestie finansowania i utrzymania rejestrów, szkoleń i sądownictwa dyscyplinarnego. Obecnie narzędzia te są finansowane ze środków samorządów. Uchylenie art. 17 oznaczałoby przeniesienie wspomnianych kosztów na budżet państwa.

W 15-lecie Konstytucji, w obronie praw w niej zagwarantowanych, głos zabrali przedstawiciele różnych samorządów zawodowych, m.in. dr Konstanty Radziwiłł, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej, Dariusz Sałajewski, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych, dr Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, Jacek Łukaszewski, prezes Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej, Wojciech Gęsiak, prezes Krajowej Izby Architektów, Andrzej Roch Dobrucki, prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, Tomasz Michalik, przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych, Anna Korbela, prezes Polskiej Izby Rzeczników Patentowych, Jacek Sztechman, prezes Krajowej Rady Urbanistów oraz Andrzej Martuszewicz, przewodniczący Krajowej Rady Kuratorów. Moderatorem tej części debaty była adw. dr Agnieszka Zemke-Górecka.

Stanowcze „nie” pomysłom rządu i parlamentu mówią środowiska lekarskie. – Zachwyt niewidzialną ręką wolego rynku jest regresem. – powiedział wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej. W dziedzinie ochrony zdrowia nie ma miejsca na metody prób i błędów, bo tutaj każdy ruch polityczny może okazać się zagrożeniem dla pacjenta. – Nie wyobrażam sobie braku naszego samorządu, który reguluje tak istotne kwestie etyczne i moralne. – powiedziała prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Obawa przewodniczącego Krajowej Rady Doradców Podatkowych polega na zagrożeniu scedowania władztwa nad zawodami z samorządów na polityków. – Politycy przedstawiają samorządy jako mafie. Na określenia naszych instytucji używają terminu „korporacja”, który ma znaczenie pejoratywne. – uważa natomiast prezes Krajowej Izby Architektów. Zdaniem pana Wojciecha Gęsiaka, problem leży w wypracowaniu sposobów dotarcia do mediów, które mogłyby mieć efektywny wpływ na przekonanie opinii publicznej do wartości istnienia samorządów zawodowych.

Potrzebę obalania stereotypów i edukacji społecznej poprzez nowoczesne źródła przekazu zauważył również prezes Krajowej Rady Urbanistów. – To jak przekopywanie się przez stajnię Augiasza z niepoprawnymi ideami. – porównał. Należy podkreślić, że z chwilą ujawnienia niepokojących informacji o planach uchylenia art. 17 Konstytucji, Krajowa Rada Urbanistów wystosowała pismo, w którym apeluje o „odstąpienie od zamiaru demontażu społeczeństwa obywatelskiego, o zachowanie w pełnym wymiarze idei samorządności, o zaniechanie próby likwidacji samorządów zawodowych”.

Wątpliwości przewodniczącego Krajowej Rady Kuratorów dotyczą obawy przed naruszaniem prywatności i intymności ludzkiej, które powinny być chronione etyką zawodową. Brak kontroli dyscyplinarnej nad zawodem komornika może doprowadzić m.in. do stosowania wobec obywatela kar nieadekwatnych do popełnionego przez niego czynu oraz tzw. kontroli elektronicznej, która wykraczałaby poza granice konieczności.

Data debaty okazała się być również symboliczną chwilą wspomnienia konferencji, która odbyła się osiem lat temu w kwietniu. Konferencja ta traktowała o roli samorządów i zawodów zaufania publicznego w tworzeniu demokratycznego państwa. Prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa zacytował słowa z tej konferencji. – Jeśli politycy byliby związani z samorządami własnym programem wyborczym, to musieliby się liczyć z opinią swoich środowisk. Można więc rozważyć utworzenie Komitetu Wyborczego w wyborach do parlamentu. – powiedział. – Być może w środowiskach samorządowych jest kandydat na prezydenta nieskażony dotychczasową formą uprawiania polityki. Ludzie czekają na polityków i parlamentarzystów niezwiązanych z obecnym stylem prowadzenia polityki, natomiast będących przede wszystkim profesjonalistami. – kontynuował.

Podczas debaty został także podjęty problem obniżania cen usług świadczonych przez pracowników zaufania publicznego. Prezes Polskiej Izby Rzeczników Patentowych, zaprezentowała przykładową analizę wydatków działalności zawodowej prawnika. Z przedstawionego wyliczenia wynika, że aby cena porady prawnej wyniosła 40 zł, prawnik musiałby zarabiać nie więcej niż 500 zł miesięcznie i nie korzystać przy tym z urlopu.

Prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynarynej wspominał natomiast wcześniejsze ataki władz państwa na samorządność. – W zwycięskiej dla Prawa i Sprawiedliwości kampanii wyborczej w 2005 r. sztandarowym hasłem był projekt Konstytucji IV Rzeczypospolitej, który nie zawierał żadnych odniesień do samorządów zawodowych, uznawanych dotychczas za jeden z filarów III Rzeczypospolitej jako demokratycznego państwa prawa. Przywódcy PiS wypowiedzieli się w istocie w kampanii wyborczej za likwidacją samorządów zawodowych. – powiedział. Za kolejną próbę ataku pan prezes uważa wniesienie przez byłego Rzecznika Praw Obywatelskich do Trybunału Stanu wniosku „o uznanie zasady obligatoryjnej przynależności osób wykonujących zawody zaufania publicznego zrzeszonych w samorządach zawodowych za sprzeczną z Konstytucją”. – Wniosek ten został uznany za całkowicie bezzasadny i wskutek tego wycofany z Trybunału Konstytucyjnego. – zaakcentował mówca. Ostanie projekty deregulacyjne oraz próby ingerencji w artykuł 17 Konstytucji to, zdaniem prezesa, nic innego jak kolejna fala ataków na instytucję samorządności.

Dowodem na to, że brak samorządu jest szkodliwy dla zawodu zaufania publicznego jest przykład psychologów. – Od 6 lat rząd ćwiczy na nas, co zrobić, aby nie powołać samorządu. – mówiła dr Małgorzata Toeplitz-Winiewska, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Dramat braku dyscyplinarnej odpowiedzialności był widoczny podczas ostatniej tragedii w Sosnowcu. Głośna sprawa 6-miesięcznej Madzi udowodniła, że w zawodzie psychologa nie ma granic etycznych i moralnych, a wypowiedzi niektórych psychologów były niekompetentne i naruszały tajemnicę zawodową.

W walce o powołanie swojego samorządu psycholodzy nie są odosobnieni. Podobną potrzebę odnotowują detektywi, o czym podczas debaty mówił Andrzej Karzycki, prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Licencjonowanych Detektywów oraz pośrednicy, rzeczoznawcy i zarządcy nieruchomościami. Głos w ich imieniu zabrał Marek Kunicki, prezes Warszawskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami, który zaznaczył, że 15. rocznica uchwalenia Konstytucji pokrywa się z 15. rocznicą uchwalenia przez Sejm ustawy o gospodarce nieruchomościami. – Jesteśmy zawodem młodym, dlatego nie mamy swojego samorządu, ale nasze stowarzyszenie działa prężnie jednak próba likwidacji art. 17 bardzo zaniepokoiła nasze środowisko zawodowe. – powiedział.

Adw. Andrzej Zwara uznał to 4-godzinne spotkanie za pierwszy krok na drodze do opracowywania wspólnych stanowisk. – Władza musi wiedzieć, że chcemy chronić naszą Konstytucję, że mamy swoje własne zdanie, i że nie poddamy tak łatwo ustawy zasadniczej pod obrady rządu. – powiedział.

biuro prasowe NRA

Czytaj: apel przedstawicieli samorządów zawodowych do Rady Ministrów i Parlamentu

Czytaj: apel Polskiej Izby Urbanistów

Tagi: NRA

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email
Invalid address: adw.m.z.@wp.plYou must provide at least one recipient email address. Błąd wysyłania wiadomości!
Prosimy spróbować później.