Oświadczenie Prezesa WSD

08.04.2013

W związku z artykułem "Ślepa Temida w adwokaturze", który ukazał się 6 kwietnia br. w Rzeczpospolitej, adw. Jacek Ziobrowski, prezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, wydał oświadczenie. Poniżej publikujemy jego treść.

OŚWIADCZENIE


PREZESA  WYŻSZEGO  SĄDU  DYSCYPLINARNEGO


w Warszawie


 W związku z publikacją w Rzeczpospolitej artykułu Ślepa Temida w adwokaturze


 

Ponieważ wymieniony zostałem w artykule jako jeden ze sprawców kłopotów bohatera, uznałem, iż powinienem odnieść się do niektórych jego zapisów.

Po lekturze artykułu zastanawiałem się nad tym do kogo był on adresowany. Jeżeli do prawników, a w szczególności do adwokatów, to nie spodziewam się innej reakcji niż pokręcenia z politowaniem głową. Jeżeli kierowany był do innych czytelników, którzy przeczytali go, to mieli wielką uciechę z  faktu, że to adwokaci "biorą się za  łby". Tym, którzy jednak zastanowili się nad treścią publikacji obowiązany jestem zwrócić uwagę, że w tekście fakty zastępuje się sugestiami i złymi domniemaniami.

Stan przedmiotowego postępowania - będącego w toku – uniemożliwia mi odniesienie się do meritum zagadnienia. Nie można też wykluczyć, że sprawa może ponownie powrócić do Wyższego Sądu  Dyscyplinarnego, jako instancji odwoławczej.

Konieczne jest jednak stanowcze zaprotestowanie przeciwko zapisom i sugestiom artykułu jakoby sądownictwo dyscyplinarne było zależne i że  istnieje możliwość wpływania na treść rozstrzygnięć. Nieprawdą jest jakoby Sąd Dyscyplinarny w Kielcach podlegał w przeszłości adw. Januszowi  Długopolskiemu, a opatrzenie tego zapisu złym domniemaniem jest niedopuszczalne i winno być sprostowane.

Nieprawdziwe są wszystkie zarzuty i sugestie dotyczące braku bezstronności sądownictwa dyscyplinarnego.

Szczególnego podkreślenia wymaga fakt, że każde rozstrzygnięcie Sądu Dyscyplinarnego, bez względu na jego instancję, podlega kontroli przede wszystkim stron, poprzez prawo do wnoszenia odwołania i kasacji, a także poprzez nadzór Ministra Sprawiedliwości, Sądu Najwyższego i Rzecznika Praw Obywatelskich.

Niemająca precedensu ilość prób wpływu na rozstrzygnięcie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w opisywanej sprawie była jedną z przyczyn decyzji Prezesa NRA o przeprowadzeniu audytu prowadzonego w sprawie postępowania. Opublikowane wyniki tegoż audytu jednoznacznie przeczą temu, aby w toku procedowania w sprawie doszło do ewentualnych  uchybień  mających  wpływ  na  merytoryczne  rozstrzygnięcia.

Artykuł wsparty został dwiema wypowiedziami adwokatów.

Mec. Radosław Baszuk  - wielce przeze mnie ceniony i poważany, znakomity samorządowiec i Sędzia Dyscyplinarny, z pewnością nie zaprzeczy, że Zbiór Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu /Rozdział I/ - wszystkich adwokatów zobowiązuje i szczególnie upodmiotowia do przestrzegania, stosowania i dbałości o zawarte w nim zasady.

Inaczej sprawa  wygląda z anonimowym ,,adwokatem związanym z tym sądownictwem” .

Jeżeli jest on osobą związaną z tym sądownictwem - czytaj dyscyplinarnym - jest sędzią dyscyplinarnym lub rzecznikiem dyscyplinarnym, to należy wyrazić ubolewanie, że to, czego się podjął lub do czego został wybrany, nie jest zgodne z systemem jego wartości i zasad.

Rzucone tak sobie, bez ujawnienia nazwiska, stwierdzenie o zasadności likwidacji sądownictwa dyscyplinarnego, bez wskazania podstaw i przyczyn zasługuje na najwyższe potępienie. Opowiadanie takich niedorzeczności, chyba jednak musi kryć się za anonimowością.

W uzasadnieniu do rozstrzygnięcia Wyższego Sądu Dyscyplinarny uchylającego decyzję Sądu I Instancji wskazano, że - nie kwestionując prawa adwokata do składania wniosków o wyłączenie sędziego - konieczne jest zbadanie, czy w związku z tym nie nastąpiło naruszenie zasad etyki adwokackiej.

Tylko to, a może aż to.

WSD nie przesądził o rozstrzygnięciu, a w uzasadnieniu wskazał, w jakim zakresie oczekuje uzupełnienia i oceny materiału dowodowego. Tego stwierdzenia zabrakło w artykule.

Warto podkreślić, że dla Sądów Dyscyplinarnych przy naruszeniu zasad etyki adwokackiej nie ma znaczenia wartość przedmiotu sporu. Sąd Dyscyplinarny w tej sprawie wyłącznie interesuje ocena: czy naruszone zostały zasady etyki, a nie wzajemne animozje adwokatów i to, czy spór dotyczy 100 zł czy 100 milionów zł.

Adwokatura Polska jest w szczególnym miejscu. Zmieniony został Kodeks Zasad Etyki Adwokackiej. Opracowany i zatwierdzony został projekt ustawy Prawo o Adwokaturze, w którym to prawie dokonano zmian zasad postępowań dyscyplinarnych. W prace nad projektem zaangażowano najlepszych specjalistów, naukowców i praktyków. Trwają ważne uzgodnienia z Ministerstwem Sprawiedliwości, mające na celu możliwie najszybsze uchwalenie ustawy.

Trzeba nie mieć wyobraźni, żeby nie zauważyć, jak takie próby publicznego załatwiania swoich prywatnych sporów i animozji wpływają na atmosferę towarzyszącą tym uzgodnieniom. Wielka szkoda, że nie wszyscy, udzielając informacji autorce artykułu, zechcieli to dostrzec.

  adw. Jacek  Ziobrowski

  Prezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego

Tagi: sąd, dyscyplinarny, publikacja

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email