Kolejne próby naruszania tajemnicy adwokackiej

08.03.2013

Do Naczelnej Rady Adwokackiej wpłynęły kolejne zawiadomienia o próbach powołania adwokatów w charakterze świadka.

W pierwszym przypadku Prokuratura Rejonowa w Radomiu złożyła wniosek o zwolnienie adwokata od obowiązku zachowania tajemnicy adwokackiej w zakresie wskazania osoby od której otrzymał pisma w prowadzonej przez niego sprawie. Sąd Rejonowy w Radomiu zwolnił adwokata z zachowania tajemnicy adwokackiej w celu złożenia zeznań w charakterze świadka. Pełnomocnik adwokata złożył zażalenie do Sądu Okręgowego w Radomiu, zaskarżając je w całości i zarzucając mu obrazę przepisów postępowania art. 424 par. 1 pkt 2 kpk i art. 180 par. 2 kpk. Sąd uwzględnił zażalenie i przekazał je do Sądu Rejonowego w celu ponownego rozpatrzenia. Tym razem sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury twierdząc, że z tajemnicy adwokackiej można zwolnić jedynie w wyjątkowych sytuacjach. W przedstawionej sprawie sąd nie dopatrzył się konieczności i uznał, że wnioskujący nie uzasadnił niezbędności zwolnienia z obowiązku zachowania tajemnicy. Sąd podkreślił też, że zagadnienie zawodowej tajemnicy adwokackiej jest kwestią dużej doniosłości, warunkującą prawidłowe wykonywanie zawodu adwokata, zatem sprawowanie użytecznej obsługi prawnej społeczeństwa. Rzetelne wykonywanie adwokackich czynności zawodowych jest warunkowane zaufaniem klienta do adwokata. Gdyby tego zaufania nie było, klient wstrzymałby się z przekazaniem adwokatowi informacji, które mogłyby go narazić na odpowiedzialność.

Prezes NRA zawiadomił o sprawie Andrzeja Seremeta, prokuratora generalnego. W odpowiedzi prokurator generalny poinformował, że Prokuratura Apelacyjna w Lublinie, w trybie zwierzchniego nadzoru służbowego zbadała akta sprawy prowadzonej przez Prokuraturę Rejonową w Radomiu i stwierdziła, że skierowanie wniosku o zwolnienie adwokata z zachowania tajemnicy adwokackiej nie daje podstaw do uznania, że nastąpiło rażące naruszenie prawa. Decyzja radomskiej prokuratury mieściła się w ramach procesowych uprawnień i zmierzała do zrealizowania zadań określonych w art. 2 par. 1 kpk.

Powołując się również na decyzję sądu Andrzej Seremet uznał, że nie znajduje podstaw do podejmowania dalszych działań w tej sprawie.

Z podobnym problemem zetknął się adwokat z Warszawy, który jako obrońca otrzymał z Sądu Rejonowego w Warszawie zawiadomienie o rozprawie i jednocześnie został poinformowany, że w toku postępowania sądowego sąd zamierza przesłuchać obrońcę w charakterze świadka. Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie poprosiła o wyjaśnienie Prezesa Sądu. W opinii sądu obrońca oskarżonego jest osobą, do której stosuje się np. artykułu 167 kpk, mówiący, że obrońca ma obowiązek stawić się na wezwanie organu procesowego i złożyć zeznania co do okoliczności wskazanych w art. 191 par. 1 oraz co do swojego statusu i tego, że okoliczności, co do których ma zeznawać, należą do tych określonych w art. 178. Do organu przesłuchującego należy ustalenie, czy możliwe jest kontynuowanie przesłuchania albo podjęcie decyzji o jego zakończeniu.

W związku z tą odpowiedzią Rada zwróciła się do prezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie. W piśmie podkreślono, że stanowisko Sądu Rejonowego budzi zastrzeżenia co do prawidłowości podjętych decyzji, co może być próbą eliminowania z funkcji obrońcy każdego adwokata, naruszając w ten sposób prawo do obrony. Zdaniem ORA w Warszawie niewyobrażalna jest sytuacja w której adwokat występuje na sali jako obrońca, po czym za chwilę zeznaje jako świadek w tej samej sprawie. „Jak bowiem w takiej sytuacji ma wyglądać obrona oskarżonego, kto miałby pełnić funkcję obrońcy, skoro obrońca jest przesłuchiwany w charakterze świadka” – uzasadniano w piśmie. Rada zwróciła się z prośbą o przeanalizowanie przez sędziów wizytatorów sytuacji i zajęcie stanowiska.

Prezes Sądu Apelacyjnego przekazał sprawę do Wydziału Wizytacyjnego Sądu Okręgowego w Warszawie. Po zapoznaniu się ze sprawą Sąd Okręgowy stwierdził, że sędziowie wizytatorzy realizują czynności w ramach wewnętrznego nadzoru administracyjnego i nie są upoważnieni do ingerowania w zakres kompetencji sądów.

W reakcji na te wyjaśnienia ORA w Warszawie stwierdziła, że jest to unikanie merytorycznej oceny sprawy, gdyż nie chodziło w niej o wpływ na orzecznictwo, lecz podejmowanie decyzji sprzecznych z art. 178 ust. 1 kpk. Rada zwróciła uwagę, że w przyszłości problem ten może uderzyć w podstawowe zasady procesowe, w tym prawo do obrony.

O podobnych sytuacjach pisaliśmy już rok temu (Prokuratura narusza przepisy dotyczące tajemnicy adwokackiej).

Tagi: obrońca, ORA, NRA, sąd

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email