Tajemnica zawodowa w wyjaśnieniach obwinionego i zeznaniach świadka składanych w postępowaniu dyscyplinarnym

31.12.2013

Do napisania tego tekstu skłoniła mnie lektura artykułu, którego autor podzielił się z czytelnikami przemyśleniami dotyczącymi funkcjonowania tajemnicy zawodowej w adwokackim postępowaniu dyscyplinarnym (http://prawo.rp.pl/artykul/1065181-Tajemnica-adwokacka-w-postepowaniu-dyscyplinarnym.html). Tezy tego artykułu sprowadzają się do twierdzeń, iż obowiązujący stan prawny nie gwarantuje respektowania tajemnicy adwokackiej zaś obwiniony adwokat nie ma obowiązku ujawnienia w postępowania dyscyplinarnym informacji objętych tajemnicą zawodową. Autor kieruje też do rzeczników i sędziów dyscyplinarnych postulat, by nie domagali się od obwinionych ujawnienia informacji objętych tajemnicą, zaś do samych obwinionych, by informacji tych nie ujawniali.



Nie należy wyważać otwartych już wcześniej drzwi, na pewno zaś nie jest rozważne napieranie na nie z przesadnym impetem przed sprawdzeniem, czy aby na pewno są zamknięte.

Adwokacka procedura dyscyplinarna regulowana jest przez przepisy Działu VIII ustawy Prawo o adwokaturze zaś w sprawach w nim nie uregulowanych, z mocy art. 94n ustawy przez odpowiednio stosowane przepisy kodeksu postępowania karnego. Jedynym przepisem dotyczącym odpowiedzialności dyscyplinarnej, który dotyka zagadnienia tajemnicy adwokackiej jest art. 95a ustawy, upoważniający sąd dyscyplinarny do wyłączenia jawności rozprawy,  jeżeli jawność zagraża ujawnieniu tajemnicy adwokackiej.

Truizmem, choć w tym tekście niezbędnym, jest przypomnienie, że obowiązujący system prawny nie zapewnia ochrony totalnej obowiązkowi zachowania tajemnicy adwokackiej. Tajemnica zawodowa jest jedną z wielu wartości obecnych w obrocie prawnym i może wchodzić w konflikt z innymi jego wartościami. Także w postępowaniu dyscyplinarnym, co zauważył ustawodawca we wspomnianym już art. 95a.

Obwiniony w postępowaniu dyscyplinarnym, tak jak oskarżony w postępowaniu karnym, ma prawo składać wyjaśnienia, może jednak bez podania powodów odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania lub odmówić składania wyjaśnień. O prawie tym należy go pouczyć (art. 175 §1 k.p.k.). Żaden organ procesowy nie ma prawa żądania od obwinionego złożenia wyjaśnień, czego nie należy mylić z obowiązkiem przeprowadzenia czynności procesowej celem umożliwienia obwinionemu złożenia wyjaśnień oraz pouczenia o przysługujących mu prawach. Postulowane przyznanie obwinionemu prawa odmowy wyjaśnień ze względu na tajemnicę zawodową jest zbędne, gdy weźmie się pod uwagę wynikające z przywołanego przepisu prawo do odmowy składania wyjaśnień bez podania przyczyny.

Profesor Marian Cieślak już w roku 1964 napisał w glosie do uchwały SN z 29 listopada 1962 r., VI KO 61/62, że „wymaganie od oskarżonego, by pozwolił się skazać niewinnie dlatego tylko, że odpowiednie fakty świadczące na jego korzyść są z tych czy innych względów objęte tajemnicą, graniczyłoby wprost z niedorzecznością”. Uchwała SN stwierdzała natomiast, że obowiązek zachowania milczenia upada, jeżeli adwokat w związku z treścią danej rozmowy ze swoim klientem znalazł się w pozycji obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym lub oskarżonego w postępowaniu karnym.

W przypadku oskarżonego (obwinionego), który chce złożyć wyjaśnienia, dochodzi do kolizji między prawem do ich złożenia a obowiązkiem zachowania dyskrecji, gdyby wyjaśnienia te miały dotyczyć informacji poufnych. Zestawiając ze sobą wartości tajemnicy zawodowej oraz prawa do obrony w postępowaniu karnym lub dyscyplinarnym, nie sposób nie zauważyć, że  prawo do obrony wydaje się być wartością wyższą. Jeśli obrona przed przedstawionym zarzutem wymaga ujawnienia przez obwinionego danej okoliczności, zawodowy obowiązek dyskrecji nie może takiej efektywnej obrony uniemożliwiać. To obwiniony musi podjąć decyzję, czy przemilczeć fakty objęte tajemnicą, czy ujawnić je, korzystając z prawa do obrony. To, że Prawo o adwokaturze nie przewiduje zwolnienia adwokata - depozytariusza tajemnicy - z jej zachowania w razie postawienia go w stan oskarżenia lub obwinienia, niczego w tej kwestii nie zmienia. Konsekwentnie przyjąć  należy, że obwiniony w takiej sytuacji może ujawnić w zakresie niezbędnym dla własnej efektywnej obrony poufne dokumenty, także wtedy, gdy wiadomości w nich zawarte chronione są zakazami dowodowymi, zaś art. 226 k.p.k. nie znajduje w takim wypadku zastosowania.

Brak jest także istotnych problemów interpretacyjnych w wypadku dowodu z zeznań świadków w postępowaniu dyscyplinarnym. Odpowiednio stosowany w takim postępowaniu art. 178 pkt 1 k.p.k. bezwzględnie zakazuje przesłuchania obrońcy i adwokata osoby zatrzymanej co do faktów, o których się dowiedział, udzielając porady prawnej lub prowadząc sprawę. Zakaz taki dotyczy także obrońcy w tym lub jakimkolwiek innym postępowaniu dyscyplinarnym.

Brak jest jakichkolwiek przeciwwskazań dla stosowania odpowiednio w postępowaniu dyscyplinarnym art. 180 §2 k.p.k. w zakresie, w jakim reguluje on dopuszczalność przesłuchania w charakterze świadka osób zobowiązanych do zachowania tajemnicy adwokackiej innej niż obrończa, co do faktów objętych tą tajemnicą. Przesłuchanie takie możliwe jest tylko wtedy, gdy jest to niezbędne dla dobra wymiaru sprawiedliwości, a okoliczność nie może być ustalona na podstawie innego dowodu.

Przesłanki te, na potrzeby adwokackiego postępowania dyscyplinarnego z oczywistych powodów interpretowane są szczególnie dogmatycznie. Przesłuchanie świadka na okoliczności objęte tajemnicą adwokacką dopuszczalne jest jedynie dla zapewnienia prawidłowości orzeczenia, w sytuacji niemożności dokonania ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności o istotnym znaczeniu dla rozstrzygnięcia, po wyczerpaniu wszelkich innych dostępnych możliwości dowodowych ich wykazania. Zapewne właśnie dlatego w adwokackim postępowaniu dyscyplinarnym faktycznie nie sięga się po uprawnienie przewidziane w art. 180 §2 k.p.k. Przez lata sprawowania funkcji zastępcy rzecznika i sędziego dyscyplinarnego nie spotkałem się z  takim przypadkiem. Wynika to, jak się wydaje, z dwóch powodów. Po pierwsze, jako adwokaci mamy zdecydowanie bardziej afirmatywny stosunek do tajemnicy zawodowej niż sędziowie powszechnych sądów karnych, którym zdarza się sięgać po zwolnienie z niej nie tyle w sytuacjach niezbędnych dla dobra wymiaru sprawiedliwości ile dla jego wygody. Po drugie, charakter spraw rozpoznawanych w postępowaniu dyscyplinarnym najczęściej nie wymaga, dla zapewnienia prawidłowości orzekania, ingerencji w tajemnicę zawodową albo pozwala na ustalenie istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności innymi środkami dowodowymi.

Argument rzekomej dysfunkcjonalności przepisów regulujących postępowanie z uwagi na dostęp do informacji objętych tajemnicą zawodową podmiotów, które z mocy ustawy wyposażone zostały w niektóre lub wszystkie uprawnienia strony postępowania dyscyplinarnego (Minister Sprawiedliwości, pokrzywdzony) nie jest trafny. Prowadzi prostą drogą do zanegowania możliwości orzekania w przedmiocie odpowiedzialności dyscyplinarnej we wszystkich tych wypadkach, w których doszłoby do ujawnienia informacji objętych tajemnicą, albo w najlepszym wypadku, do naruszenia reguł rzetelnego procesu. Przypomnieć należy, że w postępowaniu karnym a tym samym w każdym postępowaniu o charakterze represyjnym, niedopuszczalne jest wykorzystywanie jakichkolwiek dowodów nieznanych stronom tego postępowania - nawet jeśli nie będą one stanowiły podstawy ustaleń faktycznych (postanowienie SN z 22 lutego 2007 r., V KK 181/06).

Wyłączenie jawności rozprawy w trybie art. 95a ustawy z uwagi na zagrożenie ujawnienia tajemnicy adwokackiej, skutecznie wyłącza tzw. jawność zewnętrzną postępowania w zakresie dotyczącym informacji objętych tajemnicą. Jednocześnie, z mocy art. 262 k.p.k. w zw. z art. 95n ustawy, na przewodniczącym ciąży obowiązek pouczenia obecnych o obowiązku zachowania w tajemnicy okoliczności ujawnionych na rozprawie toczącej się z wyłączeniem jawności i uprzedzenia o skutkach niedopełnienia tego obowiązku. W konsekwencji powyższego opowiedzieć należy się za przyjęciem poglądu, iż rozpowszechnianie publicznie wiadomości z rozprawy sądu dyscyplinarnego prowadzonej z wyłączeniem jawności podlega penalizacji w oparciu o art. 241 §2 k.k. Jeżeli ustawodawca wprowadził do procedury dyscyplinarnej instytucję wyłączenia jawności rozprawy, odpowiednio stosowane przepisy k.p.k. nakazują dokonania stosownych w takiej sytuacji pouczeń i uprzedzeń, zaś prawo karne sankcjonuje określone zachowania związane z wyłączeniem jawności rozprawy jako instytucją proceduralną – pozostawienie poza zakresem penalizacji analogicznego zachowania w wypadku prowadzonej z wyłączeniem jawności rozprawy działającego w oparciu o przepisy ustawy organu dyscyplinarnego byłoby nieracjonalne.

Bez wątpienia penalizacji poddane jest nadto ujawnienie lub wykorzystanie wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu informacji z rozprawy prowadzonej z wyłączeniem jawności, z którą sprawca zapoznał się w związku z pełnioną funkcją lub wykonywaną pracą (art. 266 §1 k.k.).

Radosław Baszuk, adwokat, sędzia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury

Tagi: dyscyplinarny, tajemnica

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email