Prof. Andrzej Zoll o budowaniu państwa prawa w Polsce

25.09.2013

"Państwo prawa jeszcze w budowie" - to tytuł fascynującej książki opublikowanej właśnie przez Wydawnictwo Wolters Kluwer Polska. Profesor Andrzej Zoll w wywiadzie z red. Krzysztofem Sobczakiem opowiada o dramatycznych momentach w najnowszej historii Polski, które ratowały lub ukształtowały fundamenty praworządności w naszym kraju.

Są to choćby obrady Okrągłego Stołu, wybory do Sejmu z 1989 roku, czy wybory prezydenckie w 1990 roku, gdy udzielał poręczenia Stanowi Tymińskiemu  (kontrkandydatowi Lecha Wałęsy na fotel głowy państwa), gdy ten został aresztowany nazajutrz po wyborach. - Co to miało być? Przegrany kandydat jak w jakiejś republice bananowej trafia po wyborach do więzienia? - wyjaśnia profesor.

Kolejny dramatyczny moment wiąże się z lustracją. Wątpliwości Rzecznika Interesu Publicznego budziły oświadczenia lustracyjne prof. Mirosława Wyrzykowskiego i prof. Mariana Filara, którzy mieli procesy z powodu nie ujawnienia wykładów w szkole milicyjnej. Wygrali te sprawy, ale samo postawienie im zarzutów budziło wątpliwości.

Z lektury książki wyłania się obraz różnych dróg dochodzenia do całkiem udanego stanu obecnego w dziedzinie przestrzegania reguł demokratycznego państwa prawa.

Autorzy publikacji wskazują także na zmienność standardów państwa prawa w perspektywie historycznej. Na przykład na początku działalności Trybunału dużo częściej łamane były procedury legislacyjne, decyzji administracyjnych nie można było skarżyć do sądu, akty wydawano bez podstawy prawnej.

- Wydaje się, że osiągnęliśmy duży postęp, a jeszcze w tym roku RPO zaskarżył prawo łowieckie, które nie przewidywało odwołania do sądu. Podobnie jak procedury w związkach sportowych, których działacze decydują o losach swoich członków bez możliwości kontroli sądowej - mówi Krzysztof Sobczak.

Tagi: publikacja

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email