Jakie sądownictwo dyscyplinarne?

18.11.2013

Samorządne sądownictwo dyscyplinarne stanowi podstawową gwarancję niezależności Adwokatury, tym samym zaś gwarancję należytego wykonywania czynności zawodowych przez każdego z adwokatów w sposób wolny od ingerencji władzy publicznej - pisze adw. Radosław Baszuk.

Model postępowania dyscyplinarnego, który w największym uproszczeniu można opisać jako dwuinstancyjne postępowanie quasi-sądowe przed organami składającymi się wyłącznie z adwokatów, poddane kontroli sądowej sprawowanej przez Sąd Najwyższy, funkcjonuje w sposób co do istoty niezmienny od roku 1918 do dnia dzisiejszego. Wyjątkiem w ciągłości tej tradycji, z racji oczywistych uwarunkowań historycznych i politycznych, są jedynie lata 1950-1956. Obowiązujące rozwiązania ustawowe dotyczące sądownictwa dyscyplinarnego uznane został przez Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 25 czerwca 2012r.,  za zgodne z ustawą zasadniczą. Tym większe zdumienie i sprzeciw budzą powracające koncepcje legislacyjne faktycznego upaństwowienia postępowań dyscyplinarnych zawodów prawniczych poprzez powierzenie ich sądom powszechnym i prokuraturze. Przewidują one rozwiązania nie znane krajom Unii Europejskiej a jednocześnie w sposób oczywisty pozostające w sprzeczności z art. 17 Konstytucji.

Sprzeciw wobec takich projektów nie może jednak powodować zamykania oczu na konieczność zmian w przepisach dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej. Obowiązująca procedura dyscyplinarna, mimo licznych, choć nie zawsze przemyślanych nowelizacji, swoimi korzeniami i filozofią tkwi w rozwiązaniach z roku 1982. Zmienił się system prawny, w którym funkcjonuje Adwokatura. Zmieniła się sama Adwokatura. Zmieniają się oczekiwania społeczne ale także środowiskowe wobec systemu dyscyplinarnego. Musi on sprawnie łączyć funkcję sankcjonującą rygorystyczne przestrzeganie prawa i zasad etyki zawodu z funkcją gwaranta niezależności Adwokatury i jej członków przed wpływami i naciskami władzy publicznej. W relacjach pomiędzy organami dyscyplinarnym a pozostałymi organami Adwokatury i izb adwokackich, nie możemy także zapominać o konieczności zachowania  zasady nie ingerowania we wzajemne kompetencje, w szczególności zaś zasady niezawisłości sądów dyscyplinarnych.

Wyzwaniem, które przed nami stoi jest profesjonalizacja, usprawnienie i transparentność postępowań dyscyplinarnych, tak w aspekcie koniecznych zmian ustawowych jak i w zakresie możliwym do osiągnięcia w ramach obowiązujących przepisów.

Szukając rozwiązań pozwalających na realizację wskazanych wyzwań, należy rozważyć  zasadność wzmocnienia pozycji rzeczników dyscyplinarnych i ich zastępców poprzez ich wyłanianie w bezpośrednich wyborach oraz wyodrębnienie rzeczników dyscyplinarnych ze struktur okręgowych rad i Naczelnej Rady Adwokackiej. Wydłużenie kadencji rzeczników i sądów dyscyplinarnych może zapewnić większą stabilność orzecznictwa. Utrzymując słuszne rozwiązanie, polegające na odpowiednim stosowaniu przepisów kodeksu postępowania karnego, jako najlepiej regulujących gwarancje procesowe obwinionego, należy rozszerzyć możliwość prowadzenia rozprawy pod nieobecność obwinionego prawidłowo powiadomionego o jej terminie. Musimy także pamiętać o konsekwencjach, jakie niesie dla postępowania dyscyplinarnego, w szczególności dla etapu dochodzenia, zmiana przepisów kodeksu postępowania karnego wprowadzona ustawą z 27 września 2013r.

Niezwłocznego uregulowania wymaga kwestia kosztów postępowania dyscyplinarnego. Uchwała nr 30/2008 Naczelnej Rady Adwokackiej oraz Uchwała Nr 40/2009 Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej nie pozwalają na zgodne z przepisami ustawy orzekanie w przedmiocie kosztów. Wprowadzając zryczałtowaną opłatę pobieraną w razie skazania, Uchwała nr 30/2008 reguluje postępowanie dyscyplinarne w części dotyczącej kosztów mimo braku ku temu jakiegokolwiek upoważnienia w ustawie i w sposób sprzeczny z samą ustawą. Uchwała Nr 40/2009, stwierdzając, że opłata zryczałtowana obejmuje ryczałty należne sędziom dyscyplinarnym, dokonuje niefunkcjonalnego i etycznie niedopuszczalnego powiązania wynagrodzenia sędziego z treścią orzeczenia. Dla prawidłowego uregulowania zagadnienia kosztów postępowania dyscyplinarnego, przy założeniu, że winny one mieć charakter ryczałtowy, konieczna jest nowelizacja Prawa o adwokaturze. Wadliwość regulacji kosztów postępowania sygnalizowana była przez sędziów dyscyplinarnych Naczelnej Radzie Adwokackiej już w 2010r. W roku 2011 stała się przedmiotem wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich.

Funkcja sędziego sądu dyscyplinarnego zasadnie cieszy się w Adwokaturze znaczącym poważaniem. Sędziowie czerpią swój mandat z wyboru przez członków samorządu, powierzających wybranym niebagatelną władzę decydowania o odpowiedzialności dyscyplinarnej innych. Sędziowie dyscyplinarni winni cechować się nie tylko niekwestionowaną postawą etyczną i niezawisłością ale także ponadprzeciętną wiedzą prawniczą oraz niezbędnym dystansem wobec personalnych i programowych sporów dzielących Adwokaturę. Winni też chcieć i móc poświęcić swój czas i zaangażowanie sprawowanej funkcji.

Wyjątkowo istotnym dla pozytywnego postrzegania sądownictwa dyscyplinarnego jest poziom merytoryczny jego orzecznictwa. Zgodne z prawem, sprawiedliwe i dobrze uzasadnione rozstrzygnięcie wzbudza szacunek dla sądu i buduje jego prestiż. W szczególności dotyczy to orzeczeń Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, które podlegają kontroli kasacyjnej Sądu Najwyższego i jednocześnie – poprzez nadzór instancyjny – wpływają na orzecznictwo sądów izbowych.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny może i powinien stanowić wiodące miejsce refleksji nad zagadnieniami etyki adwokackiej i procedury dyscyplinarnej. Zbiór Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu wymaga od adwokata, w przypadkach nieujętych w nim, kierowania się między innymi wskazaniami orzecznictwa dyscyplinarnego. Wynika z tego oczywisty obowiązek zapewnienia adwokatom dostępu do tez orzeczeń Wyższego Sądu Dyscyplinarnego oraz prawomocnych orzeczeń sądów izbowych poprzez ich bieżące publikowanie.

Sprawne zarządzanie sądami dyscyplinarnymi przez ich prezesów, zapewnienie odpowiedniej częstotliwości rozpraw i posiedzeń, odpowiednie wcześniejsze ich przygotowanie i sprawne prowadzenie, oparcie się pokusie odraczania bez istotnego dla jakości rozstrzygnięcia powodu, wreszcie terminowość sporządzania uzasadnień - są najczęściej wystarczające by zapewnić rozpoznanie każdej sprawy w rozsądnym terminie.

Niemal dokładnie rok temu Sędzia Sądu Najwyższego Wiesław Kozielewicz, autor publikacji o postępowaniu dyscyplinarnym zawodów prawniczych, w jednym z artykułów w dzienniku Rzeczpospolita stwierdził, że poziom merytoryczny i stabilność orzecznictwa dyscyplinarnego są porównywalne z poziomem powszechnych sądów karnych. Niezależnie od tego, jak oceniamy orzecznictwo sądów karnych, zastanówmy się wspólnie, co zrobić by poziom  naszego orzecznictwa dyscyplinarnego mógł być za jakiś czas uznany za wyższy. To chyba najlepszy z możliwych sposób, by koncepcje jego całkowitego lub częściowego upaństwowienia nie znalazły posłuchu.

Radosław Baszuk, adwokat

Tagi: sąd, dyscyplinarny

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email