Ubezpieczenie ochrony prawnej ułatwi dostęp do pomocy prawnej

05.06.2014

W Polsce idea ubezpieczeń ochrony prawnej jest ciągle mało znana. Korzysta z niej tylko 1% społeczeństwa. Dlatego należy ciągle podnosić świadomość społeczną i promować zalety tego typu ubezpieczeń. Do takich wniosków doszli uczestnicy konferencji „Ubezpieczenia ochrony prawnej jako sposób finansowania usług prawniczych w Europie”, która odbyła się 3 czerwca w Warszawie.

W konferencji udział wzięli m.in. przedstawiciele RIAD – międzynarodowego stowarzyszenia ubezpieczycieli ochrony prawnej. Przybliżyli oni model funkcjonowania ubezpieczeń ochrony prawnej oraz relacji między ubezpieczycielami, ubezpieczonymi i prawnikami na podstawie doświadczeń swoich krajów: Holandii, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Polski. W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele samorządu adwokackiego i radcowskiego – adw. Roman Kusz, przewodniczący komisji ds. Wizerunku zewnętrznego i ochrony prawnej przy NRA i r.pr. Zbigniew Pawlak, wiceprezes KIRP.

Nadal niedoścignionym leaderem w sprzedaży ubezpieczeń ochrony prawnej są Niemcy, gdzie tego rodzaju polisy stanowią 45% wszystkich wykupionych składek ubezpieczeniowych. W czołówce są również Francja, Holandia i Wielka Brytania. Niemniej, jak podkreślał Jan Moerland, dyrektor działu prawnego D.A.S. w Holandii, w jego kraju osiągnięcie tego poziomu sprzedaży polis ubezpieczeń ochrony prawnej zajęło pięćdziesiąt lat. Również Antje Fedderke, sekretarz generalny RIAD, wskazywała, że Polska, podobnie jak Czechy czy Węgry są w procesie budowy i z pewnością rynek tego typu ubezpieczeń jest perspektywiczny.

Adw. Andrzej Zwara, prezes NRA, otwierając konferencję podkreślał, że ubezpieczenia ochrony prawnej są wielką szansą na podniesienie świadomości prawnej Polaków oraz rozwój usług prawnych. Dodał, że NRA od czterech lat wspiera ideę ubezpieczeń ochrony prawnej.

Rainer Tögel, rzecznik zarządu D.A.S. Rechtsschutz-Versicherungs-AG, przedstawił model niemiecki. Pakiet ubezpieczeń ochrony prawnej oferuje około pięćdziesięciu firm ubezpieczeniowych. Tylko licencjonowani prawnicy mogą świadczyć pomoc prawną. Klient zwraca się do ubezpieczyciela, ten szuka prawnika. W Niemczech z góry ustalona jest opłata, co zdaniem prelegenta jest dobrą praktyką, gdyż nie ma podejrzeń o wybranie najtańszej oferty. R. Tögel dodał, że w Niemczech rozwija się usługa jaką jest doradztwo przez telefon. Klienci są też coraz częściej zainteresowani mediacjami.

Simon Warr z AmTrust Europe Limited mówił z kolei, że w Wielkiej Brytanii pakiet ubezpieczeń prawnych w większości jest produktem dodawanym do innych pakietów ubezpieczeniowych (tzw. add on). Przyznał, że profil ubezpieczeń ochrony prawnej jest dużo gorzej rozpoznawalny niż w Niemczech. W Wielkiej Brytanii klienci mają swobodny wybór prawnika. Prowizja prawnika wynosi 25-30% ze sprzedanego produktu. Podkreślił też, że brytyjski rynek ubezpieczeniowy pracuje nad dotarciem do klientów młodego pokolenia, które ma inne wymagania i jest otwarte na nowe technologie.

Jan Moerland mówił, że w Holandii jest jeden z najbardziej liberalnych rynków prawniczych, choć kosztowny. Są bardzo wysokie stawki adwokackie oraz opłaty sądowe, również zwrot kosztów sądowych jest ograniczony – nawet jeśli ktoś wygra sprawę. Istnieje państwowa pomoc prawna – tzw. pierwsza pomoc prawna, z której może korzystać 36% obywateli. Usługi prawne mogą świadczyć też związki zawodowe. W Holandii jest 17 tys. adwokatów – na jednego prawnika przypada tysiąc mieszkańców. Wynagrodzenie adwokata to koszt minimum 160-400 euro za godzinę pracy (adwokat z urzędu otrzymuje 106 euro). Choć usługi są drogie, to społeczeństwo holenderskie ma bardzo dobrą opinię o adwokatach. Uważa ich za profesjonalistów, zaangażowanych w swoją pracę. W Holandii w ramach ubezpieczeń ochrony prawnej można korzystać z pomocy wewnętrznych prawników, zatrudnionych przez ubezpieczycieli. 93% spraw trafia właśnie do nich. Prawnicy wewnętrzni mogą reprezentować klienta przed sądem. Są oni dobrze wyszkoleni i mają wąskie specjalizacje. Również w Holandii coraz częściej udziela się pomocy prawnej telefonicznie i e-mailowo. Co roku w ten sposób udziela się 150 tys. porad.

Mariusz Olszewski, prezes zarządu D.A.S TUOP S.A. podkreślał, że w Polsce jest niska świadomość prawna. Klienci mylą ubezpieczenie z obsługą prawną. Obwiniają ubezpieczyciela za przegraną sprawę. Podkreślał, że choć rynek ubezpieczeń ochrony prawnej się rozwija, to jednak wypłaca się mało odszkodowań. W 2013 roku zysk ze składek za ubezpieczenia prawne wyniósł 125 mln zł, z czego wypłacono 825 odszkodowań w kwocie 8 mln zł. Dodał, że również Polski D.A.S udziela rocznie ok. 20 tys. porad prawnych telefonicznie.

Adw. Roman Kusz z Naczelnej Rady Adwokackiej zwracał uwagę, że nie wszystkie modele powinniśmy przekładać na rynek polski. Uznał, że tylko profesjonalni prawnicy powinni udzielać pomocy prawnej, są oni lepiej wykształceni, obowiązują ich zasady etyki, tajemnica adwokacka oraz zakaz umowy na tzw. success fee. Zastanawiał się, czy udzielenie porady prawnej przez telefon jest dobrym pomysłem. Jego zdaniem, w ten sposób nie można udzielić pełnej pomocy prawnej. Zgodził się natomiast, że może to być swojego rodzaju odpowiednik lekarza pierwszego kontaktu, który następnie kieruje do specjalisty.

R.pr. Zbigniew Pawlak z kolei podkreślał, że według badań OBOP polskie społeczeństwo nie widzi potrzeby korzystania z pomocy prawnej. Z drugiej strony widać duże zapotrzebowanie na pomoc prawną pro bono. Dodał, że osoby korzystające z bezpłatnej pomocy prawnej nie wykupią polisy ubezpieczeniowej. Nie zachęca do tego również szereg barier jak zbyt wiele wyłączeń w umowach, udział własny ubezpieczonego oraz okres karencyjny.

Spotkanie poprowadził Andrzej Maciążek, wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Konferencję zorganizował RIAD, D.A.S. Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. Polska Izba Ubezpieczeń oraz Naczelna Rada Adwokacka.

 

Tagi: ubezpieczenia, konferencja

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email