I Europejska Konferencja Praw Człowieka

23.05.2014

I Europejska Konferencja Praw Człowieka odbyła się 15 maja w Łodzi. Zorganizowali ją Naczelna Rada Adwokacka we współpracy z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, Okręgową Radą Adwokacką w Łodzi i Katedrą Prawa Karnego Międzynarodowego Uniwersytetu Łódzkiego. 

Konferencje otworzyli adw. Jarosław Zdzisław Szymański, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi, adw. Jarosław Szczepaniak członek ORA w Łodzi, Witold Gerlicz, dyrektor Instytutu Europejskiego, Danuta Przywara, prezes Zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i prof. dr hab. Krzysztof Indecki – kierownik Katedry Prawa Karnego Międzynarodowego UŁ.

Rozpoczynając konferencję adw. Szymański przypomniał o tym, że adwokatura jest powołana do współdziałania w ochronie praw i wolności obywatelskich i powinna być aktywna na tym polu. Wskazał na rolę adwokatów w historii, ubolewając, że w zbiorowej pamięci nie ma zachowanych heroicznych czynów przedstawicieli tego zawodu, którzy ryzykując osobistym bezpieczeństwem występowali w obronie praw człowieka w procesach politycznych okresu PRL. Wracając do spraw uniwersalnych, adw. Szymański nawiązał do wydarzeń na Ukrainie – nie wiadomo jak się one zakończą, ale nie ulega wątpliwości, że prawa jednostki są tam naruszane. Rozwija się tam też nieposłuszeństwo obywatelskie, usprawiedliwione, gdy nie ma wzajemności w spełnianiu obowiązków wobec prawa ze strony obywateli i rządzących. Zdaniem dziekana, przypadek ukraiński to bezcenne doświadczenie dla badaczy analizujących zjawisko nieposłuszeństwa obywatelskiego.

W pierwszym panelu Danuta Przywara zastanawiała się co dziś możemy zrobić, by pomóc Ukrainie? Podkreślała znaczenie nacisków na rządy, by ich działania były spójne, by poszukiwano instrumentów rozwiązania konfliktu bez użycia siły. Jej zdaniem, władze Federacji Rosyjskiej testują jedność i sprawność funkcjonowania międzynarodowych zobowiązań. Jeśli one rzeczywiście zawiodą, to stracimy nie tylko szansę na pomoc Ukraińcom, ale i na ewentualne działania we własnym interesie, jeśli kiedyś zajdzie taka potrzeba. Należy więc apelować do rządu, wspierać organizacje międzynarodowe, protestować, organizować seminaria, poszukiwać mechanizmów, które pomogą w doprowadzeniu do porozumienia zwaśnione strony. Trzeba też, zdaniem prelegentki, patrzeć w przyszłość i przygotować się do pomocy Ukraińcom w budowaniu demokratycznego państwa: wspierać wolne media, zwalczanie korupcji, wzmacniać samorządy, dzielić się naszymi doświadczeniami. Należy się także przygotować na falę uchodźców z Ukrainy, a już teraz pomagać organizacjom ukraińskim, które zajmują się uchodźcami z Krymu.

Prof. dr hab. Krzysztof Indecki mówił o „Wykonywaniu kary orzeczonej przez Międzynarodowy Trybunał Karny w państwie przyjmującym”. Przybliżał problemy, jakie wynikają z różnic w wymiarze karnym za przestępstwo w poszczególnych państwach, ale też z odmiennych ich ocen i kwalifikacji. Zwrócił też uwagę, że prawa człowieka obowiązujące w naszej części świata zupełnie nie przystają np. do świata islamu.

Dr Jacek Saryusz Wolski, poseł Parlamentu Europejskiego, przekonywał, że Unia jest najbardziej zainteresowana obroną praw człowieka. Co roku przygotowywany jest raport o stanie ich przestrzegania na całym świecie, organizowane są misje obserwacyjne, a w przypadku łamania praw człowieka, wprowadzane są sankcje takie jak embargo, wykluczenie agresora z forów międzynarodowych, ograniczenie podróży, blokada finansowa i ekonomiczna. Europoseł wspomniał też o „miękkich” metodach działań na rzecz przestrzegania praw człowieka. Polegają one na „atrakcyjności” Unii Europejskiej - państwa aspirujące do akcesji dbają o swój dobry wizerunek i chętnie powołują się na prawa człowieka. Rosja robi nawet swoje własne badania o ich przestrzeganiu na własnym terytorium, by wpłynąć na to jak jest postrzegana na arenie międzynarodowej.

Adw. Paweł Osik, członek Komisji Praw Człowieka Naczelnej Rady Adwokackiej wygłosił wykład nt. „Prawa i wolności jednostek w okresie transformacji -  standardy wynikające z orzecznictwa Europejskiego Trybunału praw Człowieka i dokumentów Rady Europy”. Przedstawiał kwestie związane z lustracją osób, które były związane z reżimem oraz pociąganiem do odpowiedzialności za czyny popełnione w czasach panowania reżimu a także odszkodowań dla ofiar reżimu i przeprowadzenia ich rehabilitacji.

Jarosław Duś, prokurator w stanie spoczynku, mówił o wybranych zagadnieniach ochrony praw mniejszości. Przytoczył dane statystyczne, z których wynika, że Polskę zamieszkują przedstawiciele 13 mniejszości narodowych i etnicznych – w sumie 250 tys. osób, co stanowi  0,7 proc. ludności naszego kraju. Najwięcej przedstawicieli mniejszości jest w województwie opolskim – 100 tys. osób, (10 proc. mieszkańców tego województwa); podlaskim -  50 tys. (5 proc.); śląskim - 30 tys. (1 proc. mieszkańców tego rejonu). Najliczniejsza w Polsce jest mniejszość niemiecka – liczy 150 tys. osób, na drugim miejscu pod względem liczebności jest mniejszość białoruska – 50 tys., na trzecim ukraińska – 30 tys. Najmniej liczna jest mniejszość karaibska – obecnie w naszym kraju przebywają 43 osoby. Zdaniem prelegenta, Polska jest jednak państwem stosunkowo jednolitym narodowo i etnicznie. Nie jesteśmy atrakcyjnym krajem dla migrantów, którzy najczęściej traktują nasz kraj jako tranzytowy.

W drugim panelu adw. prof. dr hab. Justyna Jurewicz przedstawiła temat „Zbrodnia agresji, jako czyn człowieka oraz podstawowa odpowiedzialność państwa”. Mówiła, że agresja to działania przeciwko pokojowi, agresorem może być państwo wobec innego państwa lub grupy zamieszkującej określone terytorium. Zaznaczyła, że nie ma satysfakcjonującej definicji zbrodni agresji jako czynu człowieka. Rozpatruje się go jako konsekwencję aktu agresji państwa.

Lenur Kerymov z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, mówił o sytuacji Tatarów krymskich, do których sam się zalicza. Przypomniał trudną historię – 18 maja 1944 roku wszyscy Tatarzy zostali deportowani z Krymu w ciągu jednej nocy. Pozbawieni zostali swoich majątków, ziemi, domów, zwierząt hodowlanych. Dziesięciodniowa podróż i pierwszy rok pobytu na Syberii przyniosły śmierć połowie wysiedlonej społeczności. Dopiero po śmierci Józefa Stalina, Tatarzy mogli rozpocząć działania na rzecz powrotu na Krym – wszystkie miały charakter pokojowy, delegaci jeździli z petycjami do Moskwy, w czasie uroczystości państwowych społeczność starała się być widoczna, np. poprzez składanie kwiatów pod pomnikami Lenina. Z corocznych, wywodzących się z tatarskiej tradycji zjazdów, uformowała się Rada, która również podejmowała działania na rzecz powrotu na Krym. Przeciwko sobie Tatarzy mieli prawo – zakazujące im kupna ziemi pod budowę domów oraz propagandę mówiącą o ich rzekomej współpracy z hitlerowskimi Niemcami.

Współcześnie Tatarzy krymscy również borykają się z wieloma problemami – np. zwrotem zagrabionego w latach 40-stych majątku. Z trudem walczą też o zachowanie tradycji, kultury i języka – spustoszenia na tym polu dokonywały się przez całe dziesięciolecia. Tatarzy na Krymie stanowią 12 proc. ludności, a jednak nie mają reprezentacji w sejmie, rządzie i sądownictwie.

Adw. Artur Pietryka z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka mówił z kolei o współczesnych wyzwaniach dla wolności zgromadzeń. Przypomniał, w kontekście organizowanych i blokowanych „Marszów Milionów”, przepisy dotyczące manifestacji w Rosji. Nawet jeśli demonstracja zostanie zgłoszona w odpowiednim terminie i wniosek zostanie przyjęty, to władza może zaproponować inny termin, miejsce a nawet sposób manifestowania. I póki nie dojdzie do kompromisu między organizatorami a władzą, manifestacja nie jest legalna. W Polsce należy zgłaszać manifestacje na 3 dni przed terminem, ale muszą to być 3 dni robocze. Dlatego np. środowy marsz należy zgłosić w czwartek.

Adw. Walentin Stepiuk, członek Narodowej Asocjacji Adwokatów Ukrainy, opowiadał o roli adwokatury ukraińskiej w budowaniu społeczeństwa demokratycznego. Mówił, że przez długi czas prawo stosowane różniło się od zapisanego. Jako przykład podał prawo adwokata do odwiedzania swojego klienta w areszcie. W praktyce przy każdej wizycie adwokat musiał uzyskiwać specjalne pozwolenie na widzenie u osoby prowadzącej postępowanie. Adwokatura ukraińska stoczyła prawdziwą batalię sądową, by skończyć z tą „tradycją administracyjną”. Prawo łamane jest też często w kwestii tajemnicy adwokackiej – prokuratura nie przestrzegała zakazu przeglądania i zabierania dokumentów z kancelarii.

Podczas krwawych wydarzeń na Majdanie, adwokaci byli obecni nie tylko w charakterze protestujących, ale też rozpoczęli bezpłatną pracę na rzecz zatrzymywanych. Wyszukiwali swoich klientów, uzyskiwali prawo do widzenia, zawiadamiali rodziny o losie bliskich (protestujący często podawali fałszywe nazwiska z obawy przed represjami wobec rodziny, dopiero adwokatom podawali swoje prawdziwe dane). Ta aktywność adwokatów sprawiła zdaniem adw. Stepiuka, że społeczeństwo obdarzyło ich rzadkim na Ukrainie zaufaniem. Dziś adwokaci biorą aktywny udział w tworzeniu nowych przepisów prawa, by lepiej chronić prawa człowieka.

Na koniec panelu wystąpiła apl. adw. Marta Taczykowska, przedstawiając ocenę demokratycznych zmian w państwach tzw. Bloku Wschodniego. Przypomniała, że ten „blok” tworzą bardzo zróżnicowane państwa, Polska jest jednym z nich i to właśnie u nas udało się przeprowadzić udane przemiany demokratyczne.

W trzecim panelu adw. Andrzej Zwara, prezes NRA, mówił o roli lokalnych samorządów adwokackich w budowaniu systemu ochrony praw człowieka. Podkreślił, że adwokaci to zawód zaufania publicznego, co oznacza, że mają obowiązek nie tylko występować w imieniu klientów, ale też uczestniczenia w kształtowaniu prawa tak, by chroniło ono prawa i wolności obywatelskie. Zwrócił uwagę, że często zapomina się, że ten współudział w tworzeniu prawa ma się odbywać zarówno na poziomie ustawowym, jak i na poziomie powiatów, gmin i województw. - Moim marzeniem jest, by Okręgowe Rady Adwokackie aktywnie włączały się w procesy legislacyjne na poziomie lokalnym – powiedział. Zaznaczył przy tym, że ORA mogą też działać na szerszym polu, tak jak łódzka Izba, z której inicjatywy na Ukrainę pojechała delegacja adwokatów a ta konferencja doszła do skutku.

Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli, mówił o tym, że nie może być państwa prawa, które jest gwarantem bezpieczeństwa i życia obywateli, bez kontroli państwowej. NIK bada takie kwestie jak przestrzeganie praw mniejszości, nierówność wynagrodzenia między kobietami i mężczyznami, dyskryminowanie osób niepełnosprawnych. Ważnym elementem działalności NIK w ostatnim roku była retencja danych – problem, na który zwróciła uwagę Naczelna Rada Adwokacka w trosce o to, by prywatność obywateli nie była naruszana. Okazało się, że w Polsce nadużywane jest prawo do wglądu w dane telekomunikacyjne, np. sięga się po wyciągi telefoniczne w sprawach rozwodowych. NIK zajmował się też prawami osadzonych, przeciwdziałaniu przemocy w rodzinach, prawami pacjentów. Prezes Kwiatkowski poinformował, że polski NIK został wyłoniony w konkursie audytorem Rady Europy. Będzie więc kontrolował organizację, która kontroluje przestrzeganie praw człowieka w Europie.

Następnie Roman Maguta, przewodniczący Izby Obrachunkowej Ukrainy, przedstawił zasady funkcjonowania swojej instytucji, która kontroluje wydawanie środków publicznych. Podkreślał zwłaszcza zasadę transparentności – Izba sporządza raporty z audytów, które są upubliczniane na konferencjach prasowych a następnie umieszczane na stronie internetowej.

Z kolei adw. Jarosław Szczepaniak, członek ORA Łódź oraz delegacji NRA na Ukrainę, podkreślał, że adwokatura jest elementem wspierającym ochronę praw człowieka. Bez niej nie byłoby wolności. Przypomniał, że w przeszłości adwokaci, broniąc jednostek, walczyli z systemem – np. reżimem komunistycznym. Zaznaczył, że Europie w ostatnich latach wydawało się, że współcześnie nie zagraża nam łamanie praw człowieka. Wydarzenia na Ukrainie pokazały, że byliśmy w błędzie. Prawa nie są dane raz na zawsze, trzeba o nie dbać, pielęgnować je i znać, by móc ich przestrzegać.

O delegacji adwokatów, którzy pojechali na Ukrainę obserwować przebieg wydarzeń i rozmawiać z ukraińskimi adwokatami, mówiła adw. Justyna Mazur. Dziekan ORA w Bydgoszczy brała też udział w delegacjach NRA do Gruzji i Republiki Kazachstanu.

Całodniowa konferencja zakończyła się dyskusją, w czasie której głos zabierał również adw. Zwara. Mówił o etosie zawodu adwokata jako obrońcy praw człowieka, który ma źródła historyczne. W latach 1981-82 środowisko adwokackie świadomie podjęło decyzję, by w ustawie o adwokaturze zawrzeć obowiązek jej działania na rzecz obrony praw i wolności obywatelskich. Tamto pokolenie uznało, że adwokat równa się obrońca praw. Zdaniem prezesa NRA, teraz adwokaci Ukrainy muszą podjąć świadomą decyzję jak przemodelować swój samorząd.

Na koniec adw. Andrzej Zwara, prezes NRA, został uhonorowany odznaczeniem przez Narodową Asocjację Adwokatów Ukrainy. Zobacz relację

Tagi: człowieka, europejskie

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email