Debata na temat sądownictwa gospodarczego

06.02.2014

Praca sądów gospodarczych i poszukiwanie alternatywnych, korzystnych metod rozwiązywania sporów gospodarczych to temat debaty, która odbyła się 4 lutego w siedzibie Sądu Okręgowego w Warszawie. Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia.


Oprócz sędziów w spotkaniu wzięli udział także przedstawiciele samorządów prawniczych, związków zawodowych pracowników, wymiaru sprawiedliwości oraz przedstawiciel Stowarzyszenia Prawników Przedsiębiorców. Naczelną Radę Adwokacką reprezentował adw. Bartosz Grohman, zastępca sekretarza NRA.

Debatę rozpoczęła SSR Hanna Kaflak-Januszko, przewodnicząca zespołu ds. Prawa Cywilnego SSP Iustitia, która przywitała gości i zapowiedziała cykl podobnych debat.

Jako pierwsza głos zabrała SSR dr Aneta Łazarska, która przedstawiła rys historyczny rozwoju sądownictwa gospodarczego w Polsce, podkreślając jego ważną rolę w systemie wymiaru sprawiedliwości i obrotu gospodarczego. Przytoczyła dane statystyczne, wskazując na lawinowy wzrost spraw gospodarczych. Zaznaczyła przy tym, że wykładnia związku funkcjonalnego, wyrażona przez Sąd Najwyższy, rozszerzyła katalog spraw gospodarczych.

Następnie głos zabrała SSR Anna Janas, wiceprezes Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy. Podkreśliła, że zamiarem kierownictwa sądu jest dokończenie prac przy warszawskim Centrum Sądownictwa Gospodarczego tak, aby przedsiębiorca mógł wszystkie sprawy rejestracyjne i sporne załatwić w obrębie obiektu przy ul. Czerniakowskiej 100 w Warszawie. Proces ten dobiega końca i w ocenie sędzi przyczyni się do ułatwienia przedsiębiorcom kontaktu z sądem gospodarczym.

Z kolei SSO Andrzej Truliński, przewodniczący Wydziału XVIII Sądu Okręgowego w Warszawie, wskazał na niedostosowanie przepisów kpc do obecnej rzeczywistości. Przedstawił szeroki wachlarz spraw, jakimi zajmuje się Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie. Do sądu wpłynęło w 2013 roku ponad 41 tysięcy spraw, przy czym wiele z nich ma tożsamy charakter - niestety obecne procedury pozwalają na nadużywanie prawa stron. Przytoczył przypadki wnoszenia spraw pakietowo, po kilkadziesiąt dziennie przy tożsamych stronach (m.in. sprawy o uznanie postanowień umownych za klauzule abuzywne). To sprawia, że sąd rozpoznaje kilkadziesiąt spraw zamiast jednej,  mnożą się doręczenia i terminy.

Zdaniem SSR Marcina Krawczyka, przewodniczącego X Wydziału Upadłościowego i Naprawczego Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy, zbyt liczny wpływ spraw spowodowany jest także konstrukcją obecnych przepisów Prawa upadłościowego i naprawczego - przy obecnej definicji niewypłacalności do sądu często trafiają sprawy, które trafić tam nie powinny, a to powoduje opóźnienia. Sędzia Krawczyk wskazał na konieczność zmian legislacyjnych w tym zakresie.

Kolejny panelista, Jerzy Sławek – dziekan Krajowej Izby Syndyków - opowiedział o pracy syndyków i powodach opóźnień w procesach upadłościowych. Brakuje terminów na zgłaszanie wierzytelności, co nierzadko powoduje konieczność przedłużania postępowania upadłościowego przy nowych zgłoszeniach. Problemem jest też skomplikowany charakter weryfikacji niektórych wierzytelności, czas oczekiwania na opinie biegłych i terminy publikacyjne.

Sędzia SO Wojciech Łukowski przytoczył dane statystyczne, obrazujące lawinowy wzrost wpływu spraw rejestrowych. Problemem jest niepohamowany przyrost objętościowy akt rejestrowych (głównie sprawozdań finansowych), które wymagają włożenia do akt, zszycia, archiwizacji. Wskazał, że przy obecnym wzroście wpływu tych spraw, niedługo zabraknie miejsc na przechowywanie akt rejestrowych. Dlatego postulował cyfryzację sprawozdań, co ograniczyłoby koszty i czas niezbędny do technicznej obróbki akt, a zarazem ułatwiło ich dostępność zainteresowanym.

Elżbieta Urban – przewodnicząca Zarządu Głównego NSZZ Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polski - opisała problemy pracowników wymiaru sprawiedliwości. Wskazała, że w wyniku masowego wpływu sprawozdań finansowych, przed końcem czerwca każdego roku sądy są sparaliżowane zalewem dokumentów. Nakłada się to na sezon urlopowy i powoduje niepotrzebne zatory.

SSR Bartłomiej Przymusiński opowiedział się za odrębnością wydziałów gospodarczych ze względu na konieczność wąskiej specjalizacji sędziów i specjalistyczne doświadczenie. Przytoczył dane, które wskazują, że ponad 80% spraw kierowanych do mediacji kończy się zawarciem ugody.

Dr Marcin Dziurda z Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości opisał prowadzone badania statystyczne i zapowiedział, że już wstępne wyniki prowadzą do ciekawych wniosków. Okazuje się, że referendarze i sędziowie mają inne spojrzenie np. na problem zwalniania stron z kosztów postępowania.

Następnie głos zabrał mec. Bartosz Grohman, który podziękował za zaproszenie Adwokatury do udziału w debacie. W swoim wystąpieniu wskazał na praktyczne problemy w funkcjonowaniu sądów gospodarczych. Przytoczył refleksje klientów, którzy oczekują szybkich rozstrzygnięć spraw gospodarczych, albowiem przekłada się to bezpośrednio na ich działalność. Im dłuższe postępowanie, tym większe koszty (pośrednie i bezpośrednie) oraz ryzyko nieskutecznej egzekucji. Mecenas mówił o sytuacji klientów, którzy związani są terminami sądowymi na dokonywanie czynności, podczas gdy sąd takich rygorów wobec siebie nie ma. Na przykład - pozwany musi w ciągu dwóch tygodni odpowiedzieć na skomplikowany, przygotowywany miesiącami pozew, zbierać załączniki i tłumaczenia w przyśpieszonym tempie, a po złożeniu dokumentów czeka przez kolejne miesiące na rozprawę. Powoduje to rozczarowanie i chęć szukania innych rozwiązań na drodze karnej, administracyjnej, prowokuje też do składania wniosków o upadłość dłużnika. Mnożą się zatem inne postępowania. Mec. Grohman wskazał też sytuacje, kiedy strona oczekuje np. dwa miesiące na kopie protokołu z rozprawy albo ponad miesiąc na nadanie klauzuli wykonalności.

Zwracając się do obecnych na sali sędziów, mec. Grohman zaapelował o możliwość spotkań z przewodniczącymi wydziałów w celu ustalania szczegółów technicznych procesu czy planowania poszczególnych czynności procesowych. Wskazał na problemy w dostępie do akt, co nie powinno mieć miejsca. Na koniec przypomniał, że w ostatnich latach nastąpił kilkudziesięcioprocentowy wzrost liczby wykwalifikowanych prawników, co przełoży się już wkrótce na wzrost wpływu spraw, a niejednokrotnie będą to sprawy, które nigdy nie powinny  trafić do sądów.

Następnie głos zabrał mec. Grzegorz Kaniecki z Polskiego Stowarzyszenia Prawników Przedsiębiorstw. Jako praktykujący radca prawny podzielił on tezy mec. Grohmana, przytaczając przykłady nieuzasadnionych spraw, wnoszonych przez coraz bardziej roszczeniowych klientów i ich prawników. Wskazał też na dużą nadreprezentację przedstawicieli doktryny w procesie tworzenia prawa, co skutkuje przyjmowaniem rozwiązań niesprawdzających się w praktyce i wymusza kolejne nowelizacje.

Marlena Gilewicz – wiceprzewodnicząca Krajowej Rady Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP – mówiła o konieczności wspólnego lobbowania wszystkich pracowników wymiaru sprawiedliwości za zmianami przepisów prawa.

Następnie głos zabrała sędzia Ewa Malinowska – wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie. Wskazała na problemy z dochowaniem terminów w nadsyłaniu opinii przez biegłych. Jej zdaniem, pion gospodarczy sądownictwa jest ofiarą kostyczności systemu i powinien być traktowany odrębnie. Konieczne są zmiany ustawowe, co wymaga porozumienia środowisk prawniczych i ich współpracy, a do tego niezbędne jest utworzenie platformy takiego porozumienia. Sędzia Malinowska wyraziła przekonanie i nadzieję, że do prac takiej platformy przystąpi Adwokatura. Na koniec podziękowała za głos przedstawicieli samorządów w debacie i zgłaszanie cennych uwag, które notowała, by je później rozważyć.

Debatę zakończyła SSR Aneta Łazarska.

Ożywiona dyskusja, która ciągnęła się jeszcze po zakończeniu debaty, dotyczyła wielu problemów: nadmiernych procedur, złej legislacji, ograniczeń technicznych i braku wyobraźni przy tworzeniu nowych rozwiązań. To powody opóźnień w rozpoznawaniu spraw gospodarczych. W debacie – co jest istotne - uczestniczyli nie tylko sędziowie, ale i przedstawiciele innych zawodów prawniczych. Ich ogląd sytuacji stanowi cenną informację dla wszystkich uczestników procesu. Należy wyrazić przekonanie, że kolejne spotkania będą krokiem ku zmianom legislacyjnym.

Tagi: sąd, konferencja

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email