Bariery prawne wolnego rynku w Polsce

15.05.2014

Przewlekłość postępowań sądowych, niestabilność prawa gospodarczego, brak zrozumienia gospodarki wśród prawników – na te problemy zwracali uwagę uczestnicy panelu „Bariery prawne wolnego rynku w Polsce”, jaki odbył się w ramach IV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Panel zorganizowała Komisja Wizerunku Zewnętrznego i Ochrony Prawnej NRA.

Dyskusję moderowali adw. prof. Piotr Kardas oraz adw. prof. Tomasz Siemiątkowski. Wśród panelistów byli adw. Roman Kusz, adw. dr Łukasz Chojniak, Wojciech Hajduk, wiceminister sprawiedliwości, Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK, Przemysław Schmidt, członek Rady Nadzorczej „Czerwona torebka” S.A., Małgorzata Surdek z Departamentu Postępowań Spornych i Maciej Szpunar, rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE.

Na początek moderatorzy zwrócili uwagę, że długie postępowania karne wobec przedsiębiorców utrudniają im funkcjonowanie – nie można zaskarżyć wszczęcia takiego postępowania a jedynie skarżyć się na jego przewlekłość.

Adw. dr Chojniak mówił o zbyt częstych nowelizacjach prawa. - Prawem karnym używanym jako środek zaradczy nie rozwiążemy problemów - stwierdził. Jego zdaniem, żadna norma prawna nie zadziała w magiczny sposób, jeśli nie będziemy reglamentować prawa – czemu nie służą niemal coroczne nowelizacje, będące reakcją na konkretne problemy. Wskazywał też przyczyny przewlekłości dochodzenia, w tym m.in. pracę biegłych.

Min. Wojciech Hajduk przyznał, że długie postępowanie sądowe w sprawach gospodarczych to niekorzystne zjawisko, wynikające z formalizmu procedur karnych, tempa pracy biegłych, ale także – jego zdaniem - z faktu zatrudniania przez przedsiębiorców najlepszych prawników, którzy przeciągają sprawy.

Adw. prof. Tomasz Siemiątkowski pytał o możliwość wprowadzenia terminów prac przygotowawczych dla prokuratorów, jednak min. Hajduk stwierdził, że jest to niemożliwe, ze względu na zbyt duży opór prokuratorów, którzy są zdania, że byłoby to ze szkodą dla postępowań, bo wiele z nich nie udałoby się dokończyć.

Krzysztof  Kwiatkowski odpowiadał na zarzuty pod adresem Najwyższej Izby Kontroli o represyjność tej instytucji. Przytoczył statystyki, które mówią, że rocznie NIK wysyła ok. 30 zawiadomień do Prokuratury, nieco więcej zawiadomień do rzecznika dyscypliny finansów publicznych - co jest niewielką liczbą przy setkach przeprowadzanych kontroli.

Zastanawiał się też, czemu w polskim wymiarze sprawiedliwości jest tak duży opór przed wprowadzeniem nagrywania rozpraw, co  sprawdziło się w kilkunastu krajach świata. Nie tylko przyczyniłoby się to do większej transparentności rozpraw (protokoły są często zaskarżane), ale i skróciłoby czas między rozprawami (nie trzeba czekać na sporządzenie protokołu). Krzysztof Kwiatkowski apelował też, by nie upatrywać w NIK-u wroga, lecz sprzymierzeńca polskich przedsiębiorców. Jego zdaniem, bardzo rzadko NIK korzysta z uprawnień do kontroli przedsiębiorstw prywatnych, za to często kontroluje administrację publiczną – identyfikuje i wskazuje problemy, proponując rozwiązania, które mogą usprawnić funkcjonowanie administracji publicznej.

Na tendencję do tworzenia nowelizacji prawa w reakcji na konkretne trudne przypadki narzekała Małgorzata Surdek. Jej zdaniem, problem tkwi w stosowaniu prawa - nie trzeba go ciągle zmieniać, lecz odpowiednio stosować istniejące przepisy. Prelegentka wskazywała też na uciążliwie długie przerwy między kolejnymi rozprawami - są one wyznaczane czasem co pół roku. Zwracała też uwagę, że często istnieje w sądach zaplecze techniczne pozwalające na nagrywanie rozprawy, lecz sprzęt nie jest używany. Zbyt rzadko korzysta się też z mediacji.

Prof. Maciej Szpunar zachęcał, by z dyskusji na temat barier prawnych w rozwoju gospodarczym nie wyciągać wniosku, że urzędnik jest zawsze zły a przedsiębiorca zawsze dobry. Dodał, że rozmawiając o barierach, trzeba mieć na względzie, że rozwój gospodarczy zależy też od środowiska międzynarodowego. Głos Polski na arenie europejskiej jest jeszcze mało słyszalny, trzeba go wzmocnić,  by stwarzać lepsze warunki dla naszej gospodarki.

Przemysław Schmidt zwrócił uwagę, że aby się zajmować prawem gospodarczym, trzeba rozumieć gospodarkę. Postulował zmiany w edukacji prawników, tak, by uczyli się oni podstaw gospodarki, finansów, księgowości. Podkreślał, że bez przedsiębiorców bylibyśmy biednym krajem. Jego zdaniem, w ciągu ostatnich 25 lat osiągnęliśmy ogromny sukces pod względem rozwoju gospodarczego, ale nie możemy się zatrzymywać na obecnym poziomie, trzeba stale pracować nad rozwojem.

Podsumowując dyskusję adw. Roman Kusz przyznał, że postulowana edukacja nt. gospodarki przydałaby się w środowisku prawniczym. O ile adwokaci mają okazję uczyć się od swoich klientów, to już sędziowie, prokuratorzy i urzędnicy są pozbawieni takich możliwości, a sprawy, z którymi się spotykają, są coraz trudniejsze.  Dodał, że arbitraż może być dobrym rozwiązaniem dla odciążenia sądów. Jego zdaniem, warto byłoby też zrobić kolejną taką debatę o prawnych barierach z udziałem obcokrajowców, by czerpać z ich doświadczeń.

Europejski Kongres Gospodarczy trwał trzy dni – od 7 do 9 maja w Katowicach. Panel o barierach prawnych wolnego rynku odbył się ostatniego dnia w Hotelu Monopol.

Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach to największa impreza gospodarcza w Europie Środkowej. Przez trzy dni trwają debaty i spotkania z udziałem znamienitych gości. Tematyka Kongresu obejmuje najbardziej istotne kwestie dla rozwoju gospodarczego i społecznego Europy, a wśród nich: bilans przypadającego w maju dziesięciolecia największego dotychczas rozszerzenia Unii Europejskiej, kwestie partnerstwa handlowego z USA, problematykę unijnej polityki bezpieczeństwa energetycznego, odnowy przemysłu w Europie, nowej perspektywy finansowej UE czy zagadnienia migracji.

Tagi: komisja, gospodarka

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email