„WIOSNA”, „WIOSNA” I PO „WIOŚNIE”!

02.07.2013

V Ogólnopolski Zlot Motocyklowy Adwokatów „WIOSNA RIDERS 2013” i III Ogólnopolski Rajd Rowerowo-Pieszy Adwokatów „WIOSNA BIKE 2013” przeszły już do historii.

Od 23 do 26 maja Mikołajki gościły adwokatów i aplikantów adwokackich z całej Polski. Piętnaście Izb adwokackich reprezentowanych było na zorganizowanej przez Klub Motocyklowy Adwokatury Polskiej (KMAP) we współpracy z Komisją Integracji Środowiskowej, Kultury, Sportu i Turystyki Naczelnej Rady Adwokackiej (KIŚKSiT) oraz Okręgowymi Radami Adwokackimi w Łodzi i Olsztynie imprezie integracyjnej. Tegoroczny zlot był dla motocyklistów szczególnie ważny. Już po raz piąty mieli bowiem okazję spotkania się z koleżankami i kolegami, których łączyła i łączy ta sama pasja – motocykle!

42 motocykle z ponad pięćdziesięcioma miłośnikami sportów motorowych zawitało do hotelu Robert’s Port**** nad jeziorem Tałty. Także grupy: rowerowa i piesza liczyły około pięćdziesięciu osób każda. Łącznie ponad 150 osób mogło przez cztery dni poszerzać zdobytą wcześniej wiedzę prawniczą i czynnie wypoczywać.

Już w środę popołudniu pierwszych sześciu motocyklistów z Łodzi i Wrocławia zawitało na miejsce zbiórki.

W czwartek, począwszy od godzin przedpołudniowych aż do późnego wieczora, uczestnicy zlotu/rajdu przybywali z najodleglejszych zakątków kraju. Goście witani byli przygotowanymi przez organizatorów i sponsora zlotu - warszawski salon samochodów i motocykli BMW - Inchcape Motor Polska - reklamówkami z gadżetami i pamiątkowymi koszulkami, a członkowie i sympatycy KMAP dodatkowo koszulkami klubowymi. Tego dnia wszyscy spotkali się na kolacji serwowanej w hotelowej restauracji aż do północy.

Następnego dnia, gdy większa część uczestników jeszcze spała inni nabierali sił w saunie, jacquzzi i na basenie. Potem już tylko śniadanie i około godziny 11.00 wszystkie grupy wyruszyły na wcześniej zaplanowane trasy.

Motocykliści udali się do Szestna, gdzie w miejscowym kościele odprawiono mszę w ich intencji. Po poświęceniu motocykli wszyscy, na czele z księdzem Sławomirem, jadącym chopperem Kawasaki i będącym Jego „zapleczem technicznym” księdzem Markiem, podążającym w ślad za motocyklistami na czterech kołach skierowali się do bazyliki w Świętej Lipce. Tutaj oprowadzający grupę ksiądz-przewodnik, oprócz wielu ciekawych opowiadań związanych z miejscem kultu religijnego pokazał zwiedzającym niedostępne dla wszystkich zakamarki kościoła. Kolejnym punktem wycieczki był kościół farny p.w. wezwaniem Św. Piotra i Pawła w Reszlu, w którym proboszcz uchylił rąbka tajemnicy tego pięknego miejsca. Bardziej wytrwali mieli możliwość podziwiać krajobrazy Warmii i Mazur z ponad pięćdziesięciometrowej wieży widokowej. Ponieważ czas naglił, pozostało już tylko pożegnanie z księżmi i podziękowanie za wspólnie spędzony dzień. Trzeba było ruszać w kierunku Rynu, gdzie w pięknie położonej nad jeziorem Ryńskim restauracji Ryński Młyn wszyscy raczyli się miejscowymi specjałami. Po powrocie do hotelu na motocyklistów czekała nie lada niespodzianka. Sponsor udostępnił do jazd testowych wszystkim zainteresowanym siedem najnowszych modeli motocykli marki BMW.

W tym samym czasie grupa rowerowa przemierzyła kilkudziesięciokilometrowy odcinek wokół jeziora Tałty i Mikołajek, by w końcu dotrzeć do pięknie położonej miejscowości Łuknajno. Ta niewielka osada rybacka, położona na przesmyku jezior: Śniardwy i Łuknajno słynie z sąsiedztwa jednych z największych ostoi ptactwa wodnego. Właśnie tutaj spragnieni i wygłodzeni rowerzyści posilili się w miejscowej gospodzie, by po obiedzie wyruszyć w trasę powrotną.

Także piesza część rajdu nie pozostawała w tyle za motocyklistami i rowerzystami. Sympatyczna Pani przewodnik poprowadziła grupę wokół jeziora Tałty, by podobnie, jak rowerzyści skosztować miejscowych specjałów w osadzie Łuknajno. Chociaż pogoda nie zachęcała do pieszych wędrówek, to jednak przemiła atmosfera stworzona przez piechurów rozgrzewała wszystkich, a piękne widoki, uzupełniane ciekawymi informacjami przewodnika sprawiły, że kilka godzin pieszej wędrówki przeminęło niezwykle szybko.    

Około godziny 17.00 wszystkie grupy zameldowały się w hotelu. Po godzinie rozpoczął się wykład poprowadzony przez adwokata Bartosza Łucia, poświęcony zmianom w prawie o ruchu drogowym. W przerwie na kawę zainteresowani problematyką prawa ruchu drogowego dzielili się swoimi wątpliwościami z lektorem. Zakres zdobytej wiedzy poszerzyły nadto, wyczerpujące odpowiedzi, jakich udzielał wykładowca na stawiane mu pytania.

Kolejnym punktem programu był Bal Komandorski, który przy współudziale adwokatów: Stanisława Estreicha – przewodniczącego KIŚKSiT, Zbigniewa Wodo i Andrzej Kozielskiego – dziekana ORA w Olsztynie, poprowadził komandor KMAP - adwokat Jarosław Szczepaniak. Przyjęcie odbyło się w restauracji kapitańskiej, w której miejscem do tańca była szklana podłoga z widoczną pod spodem taflą wody w basenie. W pierwszych taktach muzyki widać było wyraźną niepewność wśród tańczących… szczególnie pań na szpilkach. Z każdą minutą goście bawili się jednak coraz swobodniej, by po chwili zapomniawszy o „zagrożeniu” wykręcać najrozmaitsze piruety połączone nierzadko z podskokami. Znakomite jedzenie i doskonała muzyka stworzyły niepowtarzalną atmosferę służącą integracji samorządu adwokackiego. Punktem kulminacyjnym balu było wręczenie pucharów dla najliczniej reprezentowanych na zlocie/rajdzie Izb adwokackich. Niekwestionowane pierwsze miejsce zdobyła Izba Łódzka, którą reprezentowało ponad siedemdziesiąt koleżanek i kolegów z  Łodzi i okolic. Na drugim miejscu uplasowała się Izba Wielkopolska przed Izbą Lubelską. Puchar przypadł także w udziale adwokatowi Bartoszowi Łuciowi z Jeleniej Góry, który swoją Beemką przejechał ponad 700 km!, by dotrzeć na miejsce. Wreszcie skromny torcik dla dwóch solenizantek – Joann - i formalnościom stało się zadość. Do białego rana już tylko się bawiono.

Sobota powitała wszystkich nie najlepszą pogodą. Na szczęście nie padało. Tym razem grupa motocyklowa i rowerowa były nieco mniejsze. Za to grupa piesza jakby trochę urosła. Może to „trudy” balu, a może zwykła wygoda, pogłębiana widokiem czekającego na piechurów autobusu wywołały u niektórych zmianę przyzwyczajeń w sposobie przemieszczania się. Dość, że pięćdziesiąt osób wyruszyło autokarem na wycieczkę do Świętej Lipki, gdzie uczestniczyło w koncercie organowym, a następnie zwiedzało zamek Biskupów Warmińskich w Reszlu.

Rowerzyści pomknęli najpierw do Kadzidłowa, gdzie zwiedzili Park Dzikich Zwierząt. Później grupa kilkunastu miłośników dwóch kółek napędzanych siłą mięśni skierowała się do Stadniny Koni Ferensteinów w Gałkowie. Tutaj można było podziwiać niepowtarzalne wierzchowce szlachetnej półkrwi i pełnej krwi angielskiej i konie huculskie. Dalej wytyczona przez przewodnika i adwokata Andrzeja Kempę trasa rowerowa zaprowadziła wszystkich do Krutyni, gdzie w miejscowej restauracji rowerzyści posilili się przed kolejnym etapem podróży. Powrót do hotelu odbył się w strugach deszczu, co nie odebrało nikomu dobrego humoru.      

W tym samym czasie blisko trzydziestu motocyklistów skierowało się do położonego w Mrągowie przy ul. Spacerowej Domu dla Dzieci. Razem z adwokatami i aplikantami jechali motocyklem (oczywiście!) przedstawiciele sponsora zlotu Beata i Adam Chycińscy. Na miejscu powitało wszystkich ponad dwadzieścioro dzieci w wieku od 3 do 15 lat. Dało się zauważyć, że widok dwukołowych maszyn, szczególnie u chłopców wywoływał błysk w oczach. Co bardziej odważni dosiadali stalowych rumaków, wyciskając z nich resztki mocy. Szczególnie przypadł im do gustu zielony Kawasaki adwokata Jurka Borzęckiego, który na zakończenie odwiedzin, ku uciesze wszystkich pociech, wykonał „palenie gumy”. Jeszcze tylko kosz słodyczy dla milusińskich i trzeba było jechać dalej. Żal było odjeżdżać, jednak wytyczający trasy motocyklowe i prowadzący wycieczkę adwokat Łukasz Nysztal z żoną Izabellą dbali o dyscyplinę. Wszyscy zgodzili się jednak, że podczas kolejnych zlotów adwokaci-motocykliści, już tradycyjnie  będą odwiedzać Domy dla Dzieci znajdujące się w pobliżu miejsca spotkań. Tak zapoczątkowano akcję charytatywną KMAP – „Moto-Adwokaci Dzieciom”.

 

Kolejnym celem podróży była kwatera Hitlera – „Wilczy szaniec” w Gierłoży niedaleko Kętrzyna. Tutaj oprowadzająca wycieczkę przewodniczka przekazała wiele interesujących informacji, których próżno by szukać w książkach i gazetach. Niestety zbliżająca się pora szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy i wykładu nie pozwoliła na dalsze zgłębianie tajemnic II wojny światowej. Motocykliści podzielili się i część z nich udała się do Mikołajek, podczas gdy kilka osób pozostało na obiedzie w Gierłoży. Droga powrotna do hotelu nie należała do najprzyjemniejszych. Deszcz i chłód nie sprzyjały wojażom na dwóch kółkach. Mimo to obyło się bez przykrych niespodzianek i wszyscy bezpiecznie wrócili do hotelu. Zaledwie po kilku minutach osoby zainteresowane mogły wziąć udział w poprowadzonym przez koordynatora ds. ratownictwa medycznego Tomasza Charazińskiego szkoleniu z zasad udzielania pierwszej pomocy. Szkolenie teoretyczne połączone było z ćwiczeniami na specjalnie do tego przystosowanym manekinie.

Dalszym punktem programu był wykład poprowadzony przez SSN dr Dariusza Świeckiego. Referat poświęcony był zasadom sporządzania i wnoszenia apelacji przez obrońcę i pełnomocnika w postępowaniu karnym. Trudne zagadnienia prawa karnego zostały przekazane słuchaczom w sposób niezwykle przystępny i praktyczny. Wiele osób, wśród nich liczni aplikanci, skrupulatnie notowało przekazywane przez lektora treści. Szczególnie cenne okazały się praktyczne rady udzielana słuchaczom przez wykładowcę.

Ostatnią atrakcją sobotniego wieczoru była sponsorowana przez Inchcape Motor Polska kolacja grillowa na statku. Ponieważ tego dnia rozgrywano finał Ligi Mistrzów, dlatego na życzenie fanów futbolu zmieniono nieco program imprezy „przesuwając” godzinę rejsu z 20.00 na późniejszą. Nie zakłóciło to jednak w żaden sposób zabawy przy muzyce znakomicie dobieranej przez DJ. Wprost przeciwnie dzięki temu goście mieli okazję płynąć dwukrotnie. Kiedy pierwszy głód został już opanowany organizatorzy zlotu/rajdu powitali przybyłego na imprezę jej współgospodarza w osobie adwokata Jarosława Szymańskiego – dziekana ORA w Łodzi. Po kilku słowach podziękowania dotychczasowemu dziekanowi ORA w Łodzi - adwokatowi Zbigniewowi Wodo, mecenas Stanisław Estreich wyraził nadzieję, że także obecny dziekan ORA w Łodzi będzie wspomagał działania KMAP, co wywołało powszechny aplauz wśród obecnych. W odpowiedzi na słowa przewodniczącego KIŚKSiT adwokat Jarosław Szymański zapewnił wszystkich o swoim poparciu dla inicjatyw KMAP na dowód czego wręczył specjalnie ufundowany na tę okazję Puchar Dziekana ORA w Łodzi dla Najaktywniejszego Użytkownika Forum KMAP. Nagroda specjalna przypadła w udziale adwokatowi Maciejowi Oleszakowi z Poznania. W międzyczasie rozdano kupony konkursowe, na których uczestnicy mieli wpisywać imiona i nazwiska osób typowanych, jako zwycięzcy w poszczególnych konkursach. I tak:

- Najsympatyczniejszą Piechurką została wybrana adwokat Beata Lorkowska z Bydgoszczy;

- Najsympatyczniejszym Rowerzystą został wybrany adwokat Piotr Majewski z Lublina;

- Najsympatyczniejszym Motocyklistą został wybrany adwokat Jarosław Szczepaniak z Łodzi;

- Najlepszą Tancerką została wybrana adwokat Ewelina Serafin z Rzeszowa;

- Najlepszym Tancerzem został wybrany adwokat Paweł Daszczuk z Lublina.

Taniec zwycięskiej pary był jedną z ostatnich i niewątpliwie, jedną z największych atrakcji wieczoru. Wśród uczestników dało się zauważyć wyraźne zainteresowanie demonstrowanym przez Najlepszych Tancerzy układem tanecznym.

Dalsza część imprezy należała niepodzielnie do sponsora zlotu. Okazało się bowiem, że oprócz znacznego zaangażowania w organizację zlotu/rajdu salon Inchcape Motor Polska ufundował dla członków i sympatyków KMAP szereg wartościowych nagród rzeczowych, takich jak: kurtka motocyklowa BMW, kask BMW, buty BMW, zestaw bielizny termicznej BMW, ręcznik BMW, modele samochodów BMW, model motocykla – choppera BMW oraz kluczyk do samochodu BMW serii 5, który okazał się być… pendrive-em.

Około godziny 2.00 adw. Jarosław Szczepaniak ogłosił oficjalne zakończenie imprezy, zapraszając wszystkich, już tradycyjnie w ostatni weekend maja na kolejny zlot/rajd, który tym razem gościć będzie w Wielkopolsce. Oficjalny koniec nie przeszkodził jednak nikomu w dalszej zabawie, która trwała do białego rana.

Przed południem w niedzielę, po śniadaniu i pożegnaniach, których nie było końca uczestnicy spotkania rozjechali się do swoich domów, by w przyszłym roku spotkać się ponownie.

adw. Jarosław Szczepaniak

Komandor KMAP             

 

Bieżące informacje:

www.kmapadwokatura.pl



 

Tagi: sport

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email