Muzyka integruje

30.10.2013

W dniach od 10 do 13 października odbyły się w Krakowie III Dni Kultury Adwokatury Polskiej organizowane przez Naczelną Radę Adwokacką i Okręgową Radę Adwokacką w Krakowie. Poniżej przedstawiamy relację red. Anny Woźniakowskiej, muzykologa, krytyka muzycznego i byłego Dyrektora Działu Muzycznego Polskiego Radia w Krakowie.


Inicjatorem i spiritus movens imprezy jest członek NRA, krakowianin, mecenas Stanisław Kłys, który podtrzymując dawne tradycje polskiej palestry od lat dba o to, by integrować wielopokoleniowe środowisko adwokackie poprzez jego uczestnictwo w wysokiej kulturze. Wspólne przeżywanie dzieła sztuki wzmaga bowiem wrażliwość i empatię, pomaga otworzyć się na innych, rodzi refleksję. Dowodzą tego choćby organizowane przez mec. Kłysa spotkania w krakowskim Klubie Adwokata im. Janiny Ruth Buczyńskiej, o zróżnicowanej, ale zawsze wartościowej tematyce, oprawione muzyką, czasem wcale niełatwą w odbiorze, ale podaną w możliwie najlepszym wykonaniu i w sposób umożliwiający właściwe jej przeżycie.


Tegoroczne III Dni Kultury Adwokatury Polskiej także miały ważny muzyczny akcent. Obok spektaklu teatralnego, występu kabaretowego, wernisażu wystawy malarstwa, zwiedzania wybranych krakowskich muzeów i cyklu wykładów przygotowanych tym razem przez Katedrę i Zakład Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ. Tym akcentem był koncert inauguracyjny w sali Filharmonii Krakowskiej. Muzyczny wieczór był nie tylko otwarciem Dni Kultury. Promował też album płytowy wydany przez Naczelną Radę Adwokacką (również z inicjatywy mec. Stanisława Kłysa) w hołdzie zmarłemu przedwcześnie arcybiskupowi Józefowi Życińskiemu, wybitnemu kapłanowi i filozofowi. Nietuzinkową postać księdza arcybiskupa, którego niegdyś Naczelna Rada Adwokacka obdarzyła odznaką "Adwokatura zasłużonym", przypomniał tekst prezesa NRA mecenasa Andrzeja Zwary, zamieszczony w programie koncertu. To właśnie prezes NRA wraz z dziekanem Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie mecenasem Pawłem Gierasem oraz mecenasem Stanisławem Kłysem witali gości zgromadzonych tłumnie w filharmonicznej sali. Oglądając tę liczną a dostojną publikę pomyślałam, że przyciągnęła ją do filharmonii nie tylko miłość do muzyki czy chęć spotkania się w gronie przyjaciół, nie tylko zamiar pokreślenia swoją obecnością znaczenia samej imprezy, ale właśnie wewnętrzna potrzeba złożenia hołdu arcybiskupowi Józefowi Życińskiemu i wyznawanym przez niego wartościom. A na koncert przybyli m.in.: przedstawiciel Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Maciej Rybicki, wdowa po ostatnim Prezydencie Polski na Uchodźstwie Karolina Kaczorowska, wojewoda Jerzy Miller, prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski, reprezentujący kardynała Stanisława Dziwisza ksiądz biskup Grzegorz Ryś, prezes Gminy Wyznaniowej Żydowskiej Tadeusz Jakubowicz, profesorowie Andrzej Zoll i Stanisław Waltoś, adw. Zbigniew Dyka oraz prowincjałowie księży Jezuitów i Misjonarzy św. Wincentego a Paulo. Wśród zgromadzonych byli też: dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie Zofia Gołubiew, brat księdza arcybiskupa prof. Wojciech Życiński SDB i siostry Duchaczki de Saxia, których kapelanem przez wiele lat był ksiądz Józef Życiński, prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie Andrzej Solarz i prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Barbara Baran. Obecni byli dziekani wszystkich izb adwokackich w Polsce, a polskie środowisko prawnicze reprezentowali nie tylko adwokaci, ale i radcowie prawni, sędziowie, prokuratorzy, notariusze i pracownicy nauki.

Program koncertu był w dużej mierze streszczeniem muzycznej zawartości albumu, który zawiera także homilie i wykłady arcybiskupa Życińskiego. Muzyki - podobnie jak na płytach - słuchalismy w wykonaniu prof. Andrzeja Białki, jednego z najwybitniejszych (a może nawet najwybitniejszego) polskich wirtuozów gry organowej.

Pierwszą część wieczoru wypełniły utwory solowe. Artysta rozpoczął od Preludium i fugi G-dur BWV 541 Johanna Sebastiana Bacha trafnie budując architektonikę utworu, podkreślając muzyczną logikę bachowskich fraz. Po tym potężnym początku zabrzmiał chyba najbardziej znany utworór organowy Cesara Francka czyli Preludium, fuga i wariacja h-moll op. 18. Andrzej Białko pięknie dobrał barwy organowe, dał rozjaśnioną i pełną zadumy wizję muzycznego świata belgijsko-francuskiego późnego romantyka. Jeszcze inne barwy i nastroje wydobył z Wariacji  na temat "Święty Boże"  Mieczysława Surzyńskiego, polskiego kompozytora i wirtuoza gry organowej pierwszych dziesiątków lat XX wieku. Była w tej interpretacji potęga i delikatność, nawiązanie do mistycznego wręcz zapamiętania tłumu wiernych wyśpiewujących błagalne suplikacje i do intymności pojedynczej, prywatnej modlitwy. Podobnie ostatnia część cyklu Hiob Petra Ebena, współczesnego czeskiego kompozytora posługującego się bardzo oryginalnym, indywidualnym jezykiem muzycznym i piszącego utwory bardzo ekspresyjne, znalazła w Andrzeju Białce znakomitego odtwórcę o głębokiej wrażliwości. W zrozumieniu przesłania tej muzyki walnie pomógł biblijny tekst, który niegdyś inspirował kompozytora, a na koncercie pięknie przekazany został przez wybitnego krakowskiego aktora Tadeusza Malaka. Na bis, po długiej owacji, Andrzej Białko zagrał wirtuozowską Toccatę Charlesa Marii Widora.

Po przerwie artysta ponownie pojawił się na estradzie, ale tym razem z towarzyszeniem orkiestry Sinfonietta Cracovia. Muzycy pod dyrekcją Stanisława Gałońskiego wykonali dwa koncerty na organy i orkiestrę Georga Friedricha Haendla (g-moll op. 4 nr 1 i F-dur op. 4 nr 4). Przed blisko trzystoma laty koncertami organowymi Haendla zachwycał się ówczesny londyński świat muzyczny. I teraz ich wykonanie godne było zachwytu, bo solista pięknie dialogował z orkiestrą, uwypuklił lekkość szybkich części utworów i szlachetny liryzm i powagę fragmentów utrzymanych w wolnym tempie.

Po koncertach Haendla Sinfonietta Cracovia ciesząca się mianem najlepszej krakowskiej orkiestry, już bez solisty, potwierdziła swą klasę brawurowym wykonaniem Orawy Wojciecha Kilara  i zagranym na bis Walcem z Serenady na smyczki Piotra Czajkowskiego.

Żyjący na przełomie XV i XVI wieku Johannes Tinctoris, wybitny teoretyk muzyki, formułując jej zadania zwracał uwagę przede wszystkim na dwa aspekty: muzyka miała według niego ludzi uwznioślać oraz dawać im godziwą rozrywkę. Gorące owacje jakimi 10 października obdarzono orkiestrę i dyrygenta (podobnie jak wcześniej organistę) najlepiej świadczyły o tym, że te zadania zostały spełnione, a prezentowana muzyka trafiła do serc słuchaczy.

III Dni Adwokatury Polskiej zamykała msza święta odprawiona za spokój duszy arcybiskupa Józefa Życińskiego oraz w intencji Adwokatury Polskiej, w samo południe 13 października w Bazylice oo. Dominikanów przez o. prof. Jana Andrzeja Kłoczowskiego. W czasie nabożeństwa prof. Wojciech Życiński SDB mówił o roli Adwokatury, m.in. w niej upatrując odnowienie myślenia o polskim Kościele. To byłoby wielkie i piękne wyzwanie.

Anna Woźniakowska

czytaj też: list pani Karoliny Kaczorowskiej, wdowy po Prezydencie Ryszardzie Kaczorowskim

 

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email