Adwokat w roli głównej czyli Przegląd Kina Prawniczego

Najlepsze dramaty sądowe, między innymi autorstwa Sidneya Lumeta, Roberta Mulligana oraz Billy’ego Wildera będzie można obejrzeć 6 i 7 października w warszawski kinie Muranów.

Celem przeglądu jest nie tylko przywołanie najlepszych filmów z gatunku „dramat sądowy”, ale przede wszystkim pokazanie pracy adwokata jako zawodu realizującego misję pomocy człowiekowi, który nierzadko znajdując się w krytycznej sytuacji, ma po swojej stronie jedynie obrońcę.

Przegląd jest wspólną inicjatywą Naczelnej Rady Adwokackiej oraz Fundacji Szkoła Wajdy. Pełna lista tytułów oraz plan projekcji znajduje się www.facebook.com/Adwokatwroliglownej

Wstęp na wszystkie filmy jest bezpłatny. Wejściówki odbierać można w kasie kina.

Wydarzenie otworzy produkcja z 2006 roku - „Bezmiar sprawiedliwości” w reżyserii Wiesława Saniewskiego. Współscenarzystą obrazu jest adw. Andrzej Malicki, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu.

Pan Dziekan podzielił się z nami swoimi wspomnieniami z pracy nad filmem oraz refleksją na temat kina prawniczego:

We Wrocławiu na początku lat 90-tych, odbył się proces o zabójstwo młodej dziennikarki, w którym oskarżonym był jej partner, znany realizator telewizyjny. Oskarżony i ofiara mieli ze sobą romans, spodziewali się dziecka. Kiedy Prokuratura postawiła zarzut zabójstwa realizatorowi filmowemu środowisko dziennikarskie protestowało, nie wierzyło. Nie było mocnych dowodów, sprawa oparta była na poszlakach. Byłem uczestnikiem tego procesu i występowałem jako pełnomocnik rodziców zabitej - oskarżycieli posiłkowych. Ten proces był inspiracją dla mnie i Wiesława Saniewskiego, z którym napisaliśmy scenariusz pod roboczym tytułem „Osąd”. Potem, zmieniliśmy tytuł na „Bezmiar sprawiedliwości”.

W historii tej przede wszystkim chcieliśmy pokazać pracę prawników z różnych perspektyw, sądowy sposób dochodzenia prawdy. Sam proces został pokazany z trzech punktów widzenia: oskarżenia, obrony i sądzenia. Przedstawiono rolę sędziego, który ostatecznie podejmuje decyzję o niewinności bądź winie oskarżonego. Ta decyzja zostaje w nim na zawsze i nigdy w procesie poszlakowym nie ma pewności czy była słuszna. Film pokazuje też zawód adwokata jako tego, który walczy o oczyszczenie z zarzutów swojego klienta, ale również przyjmując rolę pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych oskarża, korygując rolę policji i prokuratora. Umiejętność oskarżania i obrony to cenne doświadczenie dla adwokata, które może procentować w przyszłej jego pracy sędziowskiej. Wypełnianie ról procesowych przez poszczególnych prawników uwikłane jest w ich życie osobiste, pełne konfliktów moralnych, które mogą ograniczać zdolność obiektywnego sądzenia.

Film jest też opowieścią o środowisku prawniczym, o tym jak często proces łączy się z polityką, jak przez przypadek można zrobić karierę zawodową, tylko dlatego że sprawa jest nagłośniona medialnie.

„Bezmiar sprawiedliwości” nie do końca był zauważony przez jury konkursów festiwalowych, choć doceniany przez dziennikarzy, z rezerwą przyjmowany przez środowisko sędziowskie. Spotkał się z dużym uznaniem krytyków filmowych, nie zdobył jednak głównej nagrody na festiwalu w Gdyni, chociaż spore szanse miał Jan Frycz jako odtwórca głównej roli oraz Wiesław Saniewski za scenariusz i reżyserię. Obok Frycza zagrała plejada gwiazd: Artur Barciś, Jan Englert, Bożena Stachura, Robert Gonera, Artur Żmijewski, Maria Pakulnis, Robert Olech, Danuta Stenka, Ewa Wencel, Ewa Błaszczyk i inni.

W samym środowisku prawniczym opinie na temat filmu były podzielone. Obraz spotykał się z niezrozumieniem, ponieważ nie krystalizował pozytywnych bohaterów z kręgów sędziowskich, a demaskował ogólne wady wymiaru sprawiedliwości wynikające z trudności poszukiwania zgody w sprzecznych interesach, uwzględniających wskazania doświadczenia życiowego, wiedzy prawniczej i w końcu sumienia sędziowskiego.

Kiedy pracowaliśmy z Wiesławem Saniewskim nad scenariuszem, jemu przyświecała wizja ukazania w filmie walki wewnętrznej sędziego, potrzeby buntu wobec wyroku, który zapadł na podstawie słabych dowodów i nieprzyznawania się do winy oskarżonego. Ja natomiast chciałem pokazać proces i rolę jaką w nim pełni adwokat, prokurator i sędzia. Scenariusz napisaliśmy już w 2002 roku. Długo leżał na półce, do czasu kiedy prezydent Aleksander Kwaśniewski ułaskawił oskarżonego dziennikarza. Ostatecznie premiera odbyła się w marcu 2007 r.

Ubolewam, iż polska kinematografia jest tak uboga w filmy o tematyce prawniczej i nie wykorzystuje dostatecznie tej tematyki. Prawdopodobnie wynika to z tego, że tematy te ocierają się o władzę i jej krytykę. W Stanach Zjednoczonych, gdzie powstaje wiele wspaniałych obrazów prawniczych, wykorzystywane są jako jedna z metod dydaktycznych nauki prawa.

Tematy prawne w filmie poruszają zazwyczaj problem konfliktu sumienia prawnika, szerszy problem społeczny bądź też rozstrzygają sprawy sądowe poprzez pryzmat psychologiczny. Tego rodzaju kino uczy widza, że sprawiedliwość nie jest oczywista, że droga do dochodzenia prawdy jest kręta i nie zawsze się ją odkryje, a postawy bohaterów rzadko bywają czarno-białe. Jak powiedział jeden z bohaterów „Bezmiaru sprawiedliwości” – i w grzechu można być uczciwym.

Film przedstawiający zagadnienia prawne może być głosem sumienia. Poprzez film można walczyć skutecznie o sprawiedliwość, ukazując szkodliwe schematy w procesach i zgodną współpracę prokuratorów z sędziami kosztem praw oskarżonego. Każdy widz ma szansę stać się sędzią i we własnym sumieniu skazać bądź uniewinnić bohatera. Tego typu produkcje pokazują różne aspekty i wrażliwy człowiek sam ocenia postawę bohatera filmu. Poprzez ukazanie problemu prawnego w filmie sprawa nie kończy się na wydaniu wyroku, bo nadal żyje ona w filmie, podobnie jak w nauce i publicystyce.

Adw. Andrzej Malicki

Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu

Współscenarzysta filmu „Bezmiar Sprawiedliwości”

 

Tagi: NRA, zaproszenie