Adwokatura walczy o dobrą legislację

Poniżej publikujemy artykuł adw. Marcina Jerzego Majewskiego odnoszący się do artykułu "Adwokaci lobbowali, żeby ograniczyć zmiany w e-sądzie", który ukazał się 11 kwietnia w Gazecie Wyborczej.

W Gazecie Wyborczej z dnia 11 kwietnia 2013 r. opublikowany został artykuł Artura Kiełbasińskiego pod tytułem „Adwokaci lobbowali, żeby ograniczyć zmiany w e-sądzie”. Artykuł ten jest wyjątkowo nierzetelny. Już sam tytuł wprowadza czytelnika w błąd. Otóż lobbing prowadzony na rzecz Naczelnej Rady Adwokackiej przez prowadzoną przeze mnie Kancelarię Lobbingu i Legislacji nigdy nie zmierzał w kierunku ograniczenia zmian w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Było dokładnie odwrotnie. Lobbing zmierzał do nieobejmowania przepisami zasadnymi w elektronicznym postępowaniu innych rodzajów postępowań sądowych.

Nie ma żadnego uzasadnienia dla nakładania na powoda wytaczającego powództwo rozwodowe obowiązku podawania numeru PESEL pozwanego małżonka. W historii sądownictwa nie zdarzył się przypadek aby ktokolwiek rozwiódł się (bądź zamierzał się rozwieść) z nieswoją żoną! Rodzajów postępowań, w których podawanie numeru PESEL stron jest do niczego sądowi niepotrzebne, jest znacznie więcej.

Podawanie numeru PESEL pozwanego w pozwie składanym w e-sądzie środowisko adwokackie uznawało za uzasadnione, bowiem w elektronicznym postępowaniu upominawczym pierwsze pismo procesowe (pozew) jest zarazem pismem ostatnim. Podawanie numeru PESEL pozwanego w normalnym trybie postępowania procesowego jak i w postępowaniach nieprocesowych uzasadnione nie jest!

Sejm przyjął ustawę nakazującą w każdym postępowaniu (nie tylko przed e-sądem) wskazywanie numeru PESEL pozwanego. Ustalenie numeru PESEL pozwanego jest możliwe wyłącznie w postępowaniu administracyjnym przed Ministrem Spraw Wewnętrznych. W rezultacie obowiązek wskazania numeru PESEL już w pierwszym piśmie procesowym, stwarzał w polskiej procedurze instytucję „przedsądu” (ograniczającego prawo obywateli do sądu), w której organ administracji (MSW) decydowałby o dopuszczalności drogi sądowej w dochodzeniu roszczeń. Zmiana tego przepisu była głównym celem prowadzonego lobbingu. Przedstawione przez lobbystę zastrzeżenia do treści ustawy w tym zakresie podzieliło Biuro Legislacyjne Senatu i w konsekwencji Przewodniczący Komisji Ustawodawczej Senatu zgłosił poprawkę, która została przez Komisję przyjęta.

Stwierdzenie w artykule, że to głównie pełnomocnicy mieliby na głowie nowe wymagania, i to oni mogliby płacić kary podane jako rzekomy motyw działania Naczelnej Rady Adwokackiej i zaangażowania w procesie legislacyjnym profesjonalnego lobbysty jest dezinformacją. Otóż adwokaci nie obawiali się zwiększenia swoich obowiązków. Argumentowali - przeciwko takim insynuacjom, które pojawiły się m.in. w wypowiedziach urzędników ministerstwa sprawiedliwości - że nałożenie dodatkowych obowiązków na adwokatów to zwiększenie czynności przedprocesowych a co za tym idzie kosztów obciążających przed procesem stronę.   Nie można zarzucać adwokatom, że kierowali się własnym interesem, skoro zmierzając do zmiany przepisów ograniczali liczbę czynności przedprocesowych, od których mogliby pobierać wynagrodzenie. Natomiast sprzeciw wobec zamiaru karania za niedochowanie należytej staranności w oznaczeniu strony, spowodowany był zbytnim niedookreśleniem pojęcia „niedochowanie należytej staranności” na co zwrócił uwagę w swojej opinii Sąd Najwyższy. Adwokaci jako profesjonalni pełnomocnicy zapewne uniknęliby niewłaściwego oznaczenia strony zaś kara grzywny spotkać mogła osoby, które nie znając przepisów procedury i działając w procesie samodzielnie, nie oznaczyliby w pierwszym piśmie np. numeru PESEL przeciwnika procesowego.

Komisja Ustawodawcza Senatu przyjęła szereg poprawek zbieżnych z proponowanymi w wystąpieniach lobbingowych, które naprawiając błędy popełnione w procesie legislacyjnym, wprowadzają do ustawy przepisy z naruszeniem zasady dobrej legislacji. Dlatego, mimo że senackie poprawki zadowalają co do meritum środowisko adwokackie, przed drugim czytaniem ustawy w Senacie, lobbysta złożył kolejną opinię zmierzającą do poprawienia błędów legislacyjnych w przyjętej przez Komisję Ustawodawczą Senatu poprawce. Bowiem Adwokatura walczy o dobrą legislację i spójność polskiego systemu prawa procesowego.

Zgodnie z przyjętą przeze mnie zasadą wszystkie czynności lobbingowe podejmowane w sprawie są jawne,  publikowane w Internecie w zakładce REJESTR prowadzonej przeze mnie kancelarii pod adresem internetowym: www.adwokatmajewski.pl  - lobbing w odbiorze społecznym kojarzony jest z zabarwieniem pejoratywnym. Nie jest to wina lobbystów, a braku rzetelnych przepisów o działalności lobbingowej. Prowadzonymi działaniami staram się także zmienić obraz polskiego lobbingu.

Drugie czytanie w Senacie odbędzie się 17 kwietnia 2013 r.

Jerzy Marcin Majewski

adwokat i lobbysta

 

Tagi: e-sądy, legislacja