Reklamować czy informować?

Kiedy adwokat informuje o swojej działalności, a kiedy się reklamuje? Czy zakaz reklamy powinien być utrzymany czy zniesiony? O tym dyskutowali uczestnicy konferencji zorganizowanej przez Komisję Etyki przy NRA i Okręgową Radę Adwokacką w Łodzi, w dniach 4-5 października w Łodzi.

Zdania były podzielone. Chociaż za całkowitym zniesieniem zakazu opowiedziało się niewielu adwokatów, to już za złagodzeniem zasad była większość uczestników.

Otwierający konferencję, gospodarz spotkania – adw. Jarosław Szymański oraz adw. Andrzej Zwara, prezes NRA, stwierdzili, że z polityką kierunkową dotyczącą reklamy musi zmierzyć się Krajowy Zjazd Adwokatury. Prezes NRA dodał, że wchodzą nowe produkty technologiczne, w które warto inwestować, ale aby było to zgodne z zasadami etyki, trzeba ustalić co jest informacją a co reklamą.

Adw. Andrzej Michałowski, były wiceprezes NRA, był zdania, że świat się zmienia, ale nie ma prostych zasad przyjmowania bądź odrzucania obowiązujących od lat norm. Zarówno odstępstwo jak i trwanie przy przyjętych przed laty zasadach nie zawsze przynosi sukces. Zaznaczył, że jeśli zniesie się zakaz reklamy to nie będzie rynku adwokackiego kontrolować samorząd, ale UOKiK. Przytoczył również badania realiów amerykańskich, z których wynika, że wpływ reklamy usług prawniczych podwyższa przychody o 2%. Z kolei w dobie masowej adwokatury nie wystarczy czysta informacja.

Adw. Magdalena Matusiak-Frącczak przedstawiła analizę porównawczą regulacji europejskich w sprawie reklamy usług adwokackich. Na podstawie Austrii, Belgii, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Luksemburga i Szwajcarii omówiła obowiązujące tam zasady reklamowania i informowania (zobacz prezentację, zobacz szczegółowe zestawienie). Pani Mecenas zwróciła szczególną uwagę na wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 5 kwietnia 2011 r. dotyczący zakazu reklamy w zawodach regulowanych. Wyrok ten wskazuje, że nie można całkowicie zakazać reklamy, ma być ona dopuszczona choćby w wąskim zakresie. Stąd też obecnie we Francji trwają prace nad zniesieniem zakazu akwizycji w działalności adwokackiej.

O postępowaniach dyscyplinarnych związanych z łamaniem zakazu reklamy mówiła adw. Ewa Krasowska, rzecznik dyscyplinarny NRA, oraz adw. Jacek Ziobrowski, prezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego. Podkreślali, że orzecznictwo nie jest bogate. Z danych przekazanych przez okręgowe rady adwokackie wynika, że naruszenie zasad par. 23 Kodeksu Etyki  to jednostkowe przypadki, które najczęściej kończą się upomnieniem dziekańskim, zaś w ostatnich latach do sądu dyscyplinarnego z tego powodu nie wpłynęła żadna sprawa.

Adw. Andrzej Malicki tłumaczył, że obecnie obowiązujące ograniczenia w reklamowaniu usług wynikają z zasad koleżeńskich, niemniej uznał, że utrzymanie rygorystycznego zakazu reklamy jest nierealne. Również były dziekan ORA we Wrocławiu uważa, że najbliższy Zjazd Adwokatury powinien wypracować zasady dozwolonej reklamy. Jego zdaniem liberalizacja reguł nie może jednak dopuścić do reklamy wartościującej i pozornej, pozycjonowania stron internetowych, używania zwrotu „specjalista”, a informacja o tytule naukowym może być dopuszczona, ale nie może być sposobem pozyskiwania klientów.

Z kolei adw. Karol Orzechowski uznał, że reklama na rynku adwokackim jest już wszechobecna, a obowiązujące zasady są martwe. Ponadto nikt nie wyciąga konsekwencji z ich łamania. Jego zdaniem kwestia rozróżnienia reklamy od informacji jest iluzją. Obecnie adwokaci znaleźli wiele sposobów na reklamowanie swoich usług jak choćby poprzez aktywność prasową, prowadzenie blogów, fun page’ów na portalach społecznościowych, czy poprzez udział w rankingach prasowych. Zaproponował aby zaprosić do dyskusji przedstawicieli wszystkich samorządów prawniczych i wypracować wspólne standardy.

Adw. Jerzy Szczepaniak ze Stowarzyszenia Prawników Iuris Link stwierdził, że reklama jest wszechobecna, bez niej nie istnieje gospodarka wolnorynkowa, konkurencyjność i innowacja. Zastanawiał się, dlaczego adwokaci mają negatywny stosunek do reklamy, argumentował, że są reklamy np. funduszy unijnych czy odżywek dla dzieci, w których nie ma nic złego. Zdaniem mecenasa Szczepaniaka przeciwnicy reklam adwokackich chcą aby wszyscy adwokaci były równi, a to jest niemożliwe. Dodał, że ustawa o swobodzie działalności gospodarczej oraz Europejska Konwencja Praw Człowieka gwarantują, że każdy przedsiębiorca ma prawo do rozpowszechniania informacji i oferowania swoich usług za pomocą środków masowego przekazu.

Przeciwko liberalizacji zasad reklamy opowiedział się adw. Jerzy Naumann, były prezes WSD. Jego zdaniem adwokat, podobnie jak lekarz czy nauczyciel, oferuje niematerialne wartości, a to jest trudno zareklamować. Według Pana Mecenasa zniesienie zakazu byłoby zabójcze dla wielu adwokatów, ponieważ wielkie kancelarie z dużymi pieniędzmi mogłyby sobie pozwolić na reklamę bardziej widoczną, niż adwokaci, których na to nie stać. Adw. Naumann uważa, że zniesienia zakazu reklamy nie da się przeprowadzić w sposób cywilizowany, nie poradzi sobie z tym pion dyscyplinarny i upadną wszelkie standardy zawodowe. Były prezes WSD nie wyklucza jednak reklamy wizerunku adwokata.

Podczas konferencji zaprezentowano również jak wygląda społeczny wizerunek adwokata oraz jak komunikuje się on ze społeczeństwem.

Dr Monika Dziurnikowska-Stefańska, socjolog prawa z Uniwersytetu Warszawskiego, w oparciu o badania empiryczne z ostatnich lat przytoczyła obraz adwokata w oczach społeczeństwa. Z badań wynika, że wizerunek adwokata od wielu lat jest negatywny. Polacy najczęściej wskazują na wysokie koszty usług, przekupstwo, kumoterstwo, brak zaangażowania w sprawy czy bezduszność. Jednak ponad połowa respondentów nie potrafiła zarzucić adwokatom żadnych konkretnych uchybień, co według prelegentki wynika ze stereotypowego charakteru opinii. Dr Dziurnikowska-Stefańska wskazała, że sondaże dowodzą, iż społeczeństwo polskie kształtuje swój obraz adwokata głównie za pośrednictwem mediów. Tylko co siódmy ankietowany powoływał się na własne doświadczenie, a ponad 66% czerpie wiedzę o wymiarze sprawiedliwości i funkcjonowaniu zawodów prawniczych z mediów. Z badań wynika też, że w walce ze stereotypami nie pomagają bezpośrednie kontakty z adwokatami. Choć osobiste kontakty są satysfakcjonujące dla ponad połowy klientów, to nie pociąga to za sobą zmiany ogólnej, krytycznej oceny całej palestry.

Dr Katarzyna Liberska-Kinderman z Katedry Dziennikarstwa i Komunikacji Uniwersytetu Łódzkiego omówiła sposób komunikowania się adwokatów ze społeczeństwem. Coraz częściej prawnicy zakładają strony internetowe, które mają formę portali edukacyjnych, na których zamieszczają konkretne wskazówki na takie tematy jak uzyskanie alimentów, spadku, bądź jakie kroki podjąć przy rozwodzie. Oprócz tradycyjnych stron internetowych tego typu porady eksperckie umieszczane są także na youtube. Adwokaci prezentują tam swoje video-wizytówki. Dodała jednak, że strony internetowe są bardzo podobne do siebie, niczym się nie wyróżniają. Na zamieszczanych zdjęciach adwokaci zazwyczaj siedzą za dębowym biurkiem, na którym stoi figura Temidy i zielona lampka. Prelegentka wskazała też, że bardzo istotne jest pozycjonowanie stron. Internauci nie zapamiętują bowiem nazw stron i zazwyczaj przeglądają pierwsze pozycje z wyszukiwarki. Wśród adwokatów popularne są również działania CSR (społeczna odpowiedzialność biznesowa). Jednak takie działania mogą być czasami odbierane negatywnie, jako próba obejścia zasad etycznych związanych z zakazem reklamy. Zdaniem dr Liberskiej-Kinderman duży wpływ na wizerunek całej adwokatury mają prawnicy-celebryci. Uznała też, że adwokaci coraz bardziej otwierają się na świat, ale jednocześnie powinni bardziej otwierać się na społeczność lokalną.

Natomiast dr Beata Grochala-Woźniak z Katedry Lingwistyki Stosowanej i Kulturowej UŁ wskazała na język jakim posługują się adwokaci na swoich stronach internetowych. Zwróciła uwagę na bogactwo terminów prawniczych, cytowanie przepisów prawnych bez żadnego komentarza, co powoduje brak zrozumienia i nieczytelne komunikaty dla odbiorców strony. Barierą są również zbyt rozbudowane zdania, zła stylistyka, przez co czytelnik nie rozumie o co chodzi. Bardzo często na swoich stronach adwokaci zwracają się do klienta „ty”, co ma służyć zmniejszeniu dystansu, używają przymiotników wartościujących typu: "najkorzystniejsze rozwiązania", "najwyższy poziom usług", "najlepsi specjaliści". Pojawiają się hasła reklamowe, jak na przykład „Niskie koszty, wysoka jakość”. Często wykorzystywany jest również mechanizm reklamy jakim jest  empatia np.: „otoczymy cię opieką”, „pomożemy ci osiągnąć sukces”. Językoznawca podsumowała, że na stronach, na których słownictwo jest hermetyczne i mocno branżowe, jest mało elementów reklamowych, w przeciwieństwie do stron, gdzie słownictwo jest prostsze i bardziej otwarte - na tych stronach reklama wygrywa z informacją.

Pierwszy dzień obrad zakończył bankiet i występ satyryka Andrzeja Poniedzielskiego, który rozbawił widzów do łez.

Drugiego dnia odbyła się dyskusja uczestników konferencji. Wypracowali oni stanowisko, które skierują do Krajowego Zjazdu Adwokatury. Zdaniem większości adwokatów biorących udział w konferencji zasady reklamy powinny być poddane ograniczeniom i to w stopniu wyższym, aniżeli wynikające z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Dla szerszego rozeznania w stanowisku środowiska adwokackiego wobec zakazu reklamy organizatorzy przygotowali ankietę. Swoją opinię można w dalszym ciągu wyrazić, wypełniając ankietę na stronie: http://www.konferencja-reklama-adwokaci.pl/. Gorąco zachęcamy!

czytaj również relację adw. Piotra Kaszewiaka, rzecznika prasowego ORA w Łodzi



zobacz więcej zdjęć

 

 

Tagi: ORA, konferencja, etyka