Wspomnienia konińskiego adwokata

10.01.2012

Wspaniały gawędziarz, a ponadto człowiek inteligentny, interesujący, bardzo elokwentny… i dowcipny. – tak o mecenasie Tadeuszu Anteckim pisze redaktor Jacek Wiśniewski, autor książki „Wspomnienia konińskiego adwokata”. Publikacja ta jest wynikiem wielogodzinnych spotkań doświadczonego dziennikarza z zasłużonym adwokatem.

Tadeusz Antecki urodził się w 1916 roku na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Gdy miał pięć lat powrócił z rodziną do kraju. We wrześniu 1939 r. walczył w obronie Warszawy. Więzionemu przez gestapo Tadeuszowi Anteckiemu cudem udało się uniknąć śmierci przez rozstrzelanie. Po wojnie został adwokatem i jednocześnie… strażakiem. „Tylko raz w życiu wyszedłem z sądu przez okno. […] W czasie wygłaszania mowy obrończej usłyszałem syreny alarmowe straży. […] Przemówienie przerwałem w pół słowa, zrzuciłem togę i przez otwarte okno – jednym susem – wyskoczyłem na ulicę.” – tak relacjonuje swój udział w akcji gaśniczej adw. Tadeusz Antecki. W latach 70. wraz z adw. Stanisławem Hejmowskim, występował jako obrońca w tzw. „sprawie izotopowej”. Jak pisze autor książki, adw. Tadeusz Antecki był człowiekiem nieskazitelnego charakteru, z poczuciem humoru, podchodzącym z dystansem zarówno do otoczenia jak i do samego siebie. Zwykł mawiać, że jest „najprawdopodobniej największym jąkałą wśród adwokatów i największym adwokatem wśród jąkałów”. Tadeusz Antecki zmarł w Koninie 1 stycznia 1992 r.

O swoim niezwykłym życiu Tadeusz Antecki opowiedział dziennikarzowi „Przeglądu Konińskiego”. Na bazie wywiadów powstał cykl „Wspomnień konińskiego adwokata”, który ukazał się w dwudziestu odcinkach na łamach pisma. Po dwudziestu latach powstała książka pod tym samym tytułem, którą autor wzbogacił ciekawymi ilustracjami, w tym fotografiami z prywatnego archiwum swojego rozmówcy. Książka zawiera również rozdział poświęcony anegdotom bezpośrednio lub pośrednio związanym z zawodem adwokata. Znajdziemy tu m.in. przypowieść o Żydzie, który sprezentował gęś sędziemu oraz poznamy perypetie człowieka, który pracował na „stanowisku śmierci”.

„Wspomnienia konińskiego adwokata” to publikacja dla każdego. Książka posiada walory nie tylko historyczne, ale również literackie. Opowiada o prawdziwych wydarzeniach w sposób zaskakujący, momentami swawolny. Zapraszamy do lektury.

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email