Resort sprawiedliwości w obronie deregulacji

22.06.2012

- To nie warunki wejścia do zawodu determinują jakość, lecz warunki jego wykonywania – tłumaczą na łamach Rzeczpospolitej Michał Królikowski, wiceminister sprawiedliwości, oraz Jarosław Bełdowski, radca ministra.

Artykuł jest odpowiedzią na tekst adw. Andrzeja Tomaszka pt. „Deregulacja czy mistyfikacja”, o którym pisaliśmy wcześniej na portalu adwokatura.pl.

- W przeciwieństwie […] do Pana Mecenasa nie wierzymy w zjawisko sztywnego popytu i jej elastycznej podaży w zawodzie adwokata i radcy, które pesymistycznie opisuje jako „zleceń od kilku lat nie przybywa, przybywa tylko potencjalnych zleceniobiorców” – piszą autorzy dzisiejszego artykułu. Ich zadaniem, argumentom adw. Andrzeja Tomaszka przeczą rankingi kancelarii prawniczych.

Przedstawiciele resortu sprawiedliwości, za główny zamysł deregulacji zawodów prawniczych uważają merytokrację, czyli „oparcie ich na kompetencjach”. W zawiązku z tym, nie popierają obaw mecenasa odnośnie negatywnego wpływu skrócenia okresu praktyki uprawniającej do przystąpienia do egzaminu adwokackiego na jakość świadczonych usług. – Istotnym celem proponowanych zmian jest rozszerzenie dostępnych opcji rozwoju i awansu zawodowego w zawodach prawniczych oraz ułatwienie mobilności pomiędzy nimi. – wyjaśniają autorzy artykułu.

Czytaj artykuł Rzeczpospolitej pt. „Deregulacja to nie mistyfikacja”

Tagi: ministerstwo, deregulacja

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email