Minister „kieruje działem administracji rządowej – sprawiedliwości”

10.07.2012

Tak funkcję szefa resortu określają przepisy prawa. – I choć prezes Rady Ministrów może wyznaczyć ministrowi sprawiedliwości zakres spraw, w których będzie działać z jego upoważnienia, nie sposób nie zauważyć, że działania legislacyjne, jakie musi podjąć Jarosław Gowin w roli deregulatora, daleko wykraczają poza jego standardowe uprawnienia. – zauważa adw. Krzysztof Stępiński w felietonie, który opublikowała Rzeczpospolita.

Autor wyraża swoje wątpliwości odnośnie prawidłowego funkcjonowania wspomnianego działu administracji rządowej. – Deregulacja pociąga za sobą konieczność dokonania zmian w kilkuset ustawach. Realizacja tego zadania niewątpliwie absorbuje uwagę ministra i odciąga od podstawowych obowiązków. – tłumaczy mecenas. Jego zdaniem, sposobem na polepszenie sytuacji w kraju byłoby reformy, nie deregulacja.

Adw. Krzysztof Stępiński obawia się również problemu „nadprodukcji prawników”, którzy jego zdaniem często są źle wykształceni i nieprzygotowani do samodzielnego wykonywania czynności zawodowych. Widząc w nich wyborców, Jarosław Gowin może „ulec agresywnie lobbującej grupie nacisku, która przekona go do deregulacji zawodów prawniczych, skądinąd dawno szeroko otwartych”. Deregulacja tymczasem „pogrąży wymiar sprawiedliwości w chaosie trudnym do wyobrażenia” – ostrzega mecenas.

Czytaj: artykuł pt. „Dyżurny deregulator kraju” adw. Krzysztofa Stępińskiego w wersji .pdf lub na stronie Rzeczpospolitej

Tagi: deregulacja

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email