Andrzej Zoll – urodzony pod szczęśliwą gwiazdą

07.09.2012

W maju tego roku prof. dr hab. Andrzej Zoll obchodził swoje 70. urodziny. Z tej okazji, 7 września w Collegium Mauis w Krakowie, w ramach Ogólnopolskiego Zjazdu Kadr Prawa Karnego i Kryminologii, odbędzie się uroczystość wręczenia profesorowi Zollowi Księgi Jubileuszowej.

Jedna z anegdot głosi, że ojciec Andrzeja Zolla, Fryderyk, zwykł ostrzegać swoje dzieci, aby nie wchodziły do głębokiej wody w dzień świętych Piotra i Pawła, czyli 29 czerwca, gdyż tego właśnie dnia utopiło się dwóch Zollów. Zdarzenie miało miejsce w połowie XVII wieku. Opowieść ta obrazuje potęgę rodu i siłę więzi rodzinnych.

Zollowie sprowadzili się do kraju nad Wisłą z Wirtembergii. Paweł Lemaniak, historyk, podczas spotkania z prof. Andrzejem Zollem, autorem książki „Zollowie. Opowieść rodzinna”, powiedział: Rodzina, która przybyła do Polski, szybko uległa spolszczeniu, stając się rodziną patriotów, uczestniczących w powstaniu narodowym. Jest to pokrzepiające, że odnaleźli oni w naszym kraju coś wartościowego, co sprawiło, że chcieli tu pozostać.

Na niwę nauki prawa w Uniwersytecie Jagiellońskim wszedł jako pierwszy Fryderyk Zoll (1834-1917) zwany starszym – stając się wybitnym znawcą prawa rzymskiego. Jego syn - również Fryderyk (1865-1948) był jednym z najwybitniejszych cywilistów polskich, zasłużonym w dziele kodyfikacji prawa okresu II Rzeczypospolitej. Imię Fryderyk stało się najważniejszym imieniem rodu. Najstarszy syn otrzymuje imię Fryderyk – tak już od sześciu pokoleń. Również w pokoleniu prof. Andrzeja Zolla imię Fryderyk nosił jego najstarszy brat, który oddał życie za ojczyznę w Powstaniu Warszawskim. Imię Fryderyk nosi też pierworodny syn Andrzeja – dziś profesor prawa cywilnego na UJ.

Andrzeja Zolla od dziecięcych lat interesowało życie publiczne, czego wyraz oddaje anegdota z czasów aresztowania jego ojca, które było następstwem aktywności w AK i w Delegaturze Rządu Londyńskiego. Pewnego dnia przyprowadził do domu kolegę. – Moja siostra Zosia spytała mnie później, w trosce o moje towarzystwo, czy to odpowiednia dla mnie osoba, kto to jest, z jakiej pochodzi rodziny. Odpowiedziałem, że z bardzo porządnej. Jego ojciec też siedzi w więzieniu. – wspomina w swojej książce.

W okresie okupacji niemieckiej, rodzina Zollów przeżyła wiele tragedii. Dwóch braci Andrzeja Zolla – Fryderyk i Feliks – zginęło w powstaniu warszawskim. Zarówno klęski polityczne narodu jaki i dramaty rodzinne odbiły się echem na latach dzieciństwa i młodości Andrzeja Zolla. Na obecny światopogląd profesora, największy wpływ miały jednak nauki jego ojca, Fryderyka. – Nie uczył mnie […] konformizmu czy oportunizmu, tylko […] ostrożności w postępowaniu z wrogiem. Bardzo jestem wdzięczny ojcu, że jego postawa i przykład, jaki mi dał stanowiły dla mnie także i w późniejszych latach wystarczające zabezpieczenie przed indoktrynacją, zresztą bardzo intensywną i płynącą z wielu źródeł. – przyznaje w swojej książce. Niewątpliwie słowa ojca przyczyniły się do późniejszej działalności syna skierowanej na umocnienie współpracy polsko-niemieckiej. Wyraz temu prof. Andrzej Zoll dał w przemówieniu podczas uroczystości wręczenia mu odznaki Wielkiego Krzyża Zasługi z Gwiazdą RFN w 1997 r. – Zadanie mojego pokolenia Polaków widzę w zapewnieniu przyjaznych stosunków z wszystkimi sąsiadami. Polski patriotyzm dnia dzisiejszego nie może mieć nic wspólnego z nacjonalizmem. Jego istota ma się przejawiać w otwartości na innych, od których powinniśmy brać, co mają najlepszego do zaoferowania, nie tracąc nic z naszej tożsamości, i którym powinniśmy dawać to, co my możemy zaoferować, nie mając powodów do jakichkolwiek kompleksów czy poczucia niższości – uważa profesor.

Andrzej Zoll nie od razu planował karierę prawniczą i naukową. W młodości chciał studiować medycynę .Tu najprawdopodobniej należy szukać źródeł jego zainteresowania problematyką odpowiedzialności karnej lekarza za niepowodzenia w leczeniu. Ostateczny wybór studiów padł jednak na prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po ich ukończeniu w 1964 r. rozpoczął pracę naukową i dydaktyczną, którą prowadzi do dziś. Obecnie jest kierownikiem Katedry Prawa Karnego UJ. Do dokonań naukowych profesora zaliczyć należy publikację ponad 150 opracowań. Profesor jest członkiem wielu organizacji, min. Polskiej Akademii Nauk, Polskiej Akademii Umiejętności, Polskiego PEN Clubu a także Europejskiej Akademii Nauki i Sztuki w Salzburgu.

Andrzej Zoll, przy okazji swoich opowieści familijnych, podkreśla, że w genach jego rodziny jest coś, co nakazuje im łączyć badania teoretyczne ze służbą publiczną. Helena Byrska w cyklu Rodziny uniwersyteckie ukazującym się na łamach „Dziennika Polskiego” pod koniec lat 90. napisała, że Zollowie odznaczają się „mrówczą pracowitością i umiejętnością pełnienia jednocześnie kilku funkcji”. Cechy te wyróżniają również postać prof. Andrzeja Zolla. Swoją pracą zawodową przyczynił się on m.in. do przemian politycznych, które nastąpiły po 1989 r. w Polsce. Jako ekspert „Solidarności” brał udział w obradach Okrągłego Stołu. Z rekomendacji Komitetu Obywatelskiego został wiceprzewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej w wyborach kontraktowych w czerwcu tego roku. Również w kolejnych latach, Andrzej Zoll sprawował wiele ważnych funkcji państwowych. Przez ponad dekadę (1983-93) był sędzią Trybunału Konstytucyjnego, a od 1993 przez kolejne cztery lata pełnił funkcję prezesa Trybunału. W 1990 r. mianowano go szefem Państwowej Komisji Wyborczej. Z racji tego urzędu przypadło mu czuwać nad pierwszymi wyborami prezydenckimi oraz dwukrotnie nad wyborami parlamentarnymi.

Do jego zasług zaliczyć należy także udział w pracach nad projektem obowiązującego kodeksu karnego z 1997 r. W latach 1988-2000, Andrzej Zoll był przewodniczącym Rady Legislacyjnej przy premierze, natomiast w okresie od 2000 do 2006 r., jako czwarta osoba w Polsce sprawująca tę funkcję, objął stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Obecnie jest przewodniczącym Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości.

Jego działalność zawodowa była wielokrotnie doceniana. W 2008 r. Naczelna Rada Adwokacka przyznała mu Wielką Odznakę Adwokatura Zasłużonym. Wygłaszając laudację na cześć odznaczonego, adw. Stanisław Mikke, wówczas redaktor naczelny pisma „Palestra”, nazwał Andrzeja Zolla „adwokatem obywateli” oraz „orędownikiem humanitarnego prawa karnego, który wyznaje zasadę, iż zła nie należy tępić za pomocą innego zła.” Wśród wyróżnień w dorobku profesora znajduje się również Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski przyznany w 2011 r. Andrzej Zoll zyskał również tytuł doktora honoris causa uniwersytetów w Wilnie, Moguncji oraz Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Spisując historię swojej rodziny, Andrzej Zoll przyznał, że jego pokolenie urodziło się „pod szczęśliwą gwiazdą”. – Opatrzność oszczędziła nam wojny. Żyliśmy wprawdzie w państwie jedynie formalnie niepodległym, ale nie musieliśmy swojego patriotyzmu, przywiązania do wartości poświadczać ofiarą krwi, tak jak nasi rodzice, a w moim wypadku także moje starsze rodzeństwo. – napisał.

Prywatnie, Andrzej Zoll jest miłośnikiem wina i podróży. Mieszka z żoną w Konarach pod Krakowem. Jego syn, Fryderyk, kontynuuje linię „profesorską” rodu Zollów. Syn obdarzył ojca dwojgiem wnucząt, w tym Fryderykiem 6 (szóstym), które niewykluczone, że w przyszłości podtrzymają ciągłość tradycji zawodowej w rodzinie.

Z okazji tegorocznego okrągłego jubileuszu, prof. Andrzejowi Zollowi życzymy dalszych sukcesów na ścieżce zarówno prywatnej jak i zawodowej. Głęboko wierzymy, że opowieść rodzinna Zollów będzie kontynuowana przez kolejne pokolenia.

 

W tekście zostały wykorzystane fragmenty książki prof. Andrzeja Zolla pt. „Zollowie. Opowieść rodzinna”.

Tagi: uniwersytet, prawnik

Share on FacebookShare on TwitterShare on LinkedInSend Email